Sport.pl

Paryż - Roubaix - najtrudniejszy kolarski wy¶cig ¶wiata

rl
13.04.2003
A A A
261-kilometrowy wy¶cig rozgrywany jest od 1896 r. Bruk na którym toczy się najcięższy jednoetapowy wy¶cig ¶wiata, pamięta rewolucję przemysłow±, ale nie tylko. Tędy uciekał przed rewolucjonistami Ludwik XVI, zanim złapali go w Varennes.
Gdy w 1968 r. bruk - paves - zaczęto pokrywać asfaltem, organizatorzy najstarszego wy¶cigu, zreszt± ci sami, którzy organizuj± Tour de France, zaczęli protestować przeciwko niszczeniu tradycji. Decyzj± ministra ¶rodowiska bruki północy uznano za zabytek narodowy. W sumie na trasie wy¶cigu jest ponad 50 km bruku, w 26 odcinkach. Najtrudniejszy z nich - Arenberg - wprowadzony do wy¶cigu dzięki kolarzowi polskiego pochodzenia Janowi Stablewskiemu, leży w lasach państwowych i przez cały rok zamknięty jest na kłódkę. Aby móc nim przejechać, organizatorzy płac± 6 tys. franków.

Kwintesencj± tego, co czuj± kolarze, s± słowa jednego z najlepszych - Franco Balleriniego - wypowiedziane po przejechaniu Paryż - Roubaix: - Żałuję tylko jednego dnia w życiu. Dnia, w którym wsiadłem na rower.

Tradycyjnie najlepsi kolarze na ¶wiecie, ci znani z wieloetapowych tourów, nie wystartowali. - Po takim wy¶cigu trzeba się leczyć przez trzy tygodnie. Im się to nie opłaca - wyja¶nił kiedy¶ Zenon Jaskuła. Meta znajduje się na ponad 100-letnim welodromie, najrówniejszym odcinku całego wy¶cigu. Za ni± niewielu kolarzy jest w stanie utrzymać szklankę z wod±. - Ręce trzęsły mi się tak, że woda wychlapywała się na ziemię - wspominał zwycięzca trzech edycji Gilbert Duclos-Lassalle swój pierwszy start w wy¶cigu Paryż - Roubaix w 1980 r. Na zwycięzcę czeka 30 tys. euro, ale kto utrzyma czek w ręku?

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX