Podczas gdy światowa czołówka skoczków narciarskich jest w Titisee-Neustadt, ci nieco słabsi rywalizują w Pucharze Kontynentalnym w Ruce. Na Rukatunturi, gdzie dwa tygodnie temu oglądaliśmy konkursy Pucharu Świata, pojawili się w sobotę także Piotr Żyła i Maciej Kot. Obaj po niezbyt udanych występach w Wiśle nie zmieścili się w składzie Thomasa Thurnbichlera, ale już dali sygnał, że będą walczyć o powrót do elity.
Obaj już w pierwszej serii zaprezentowali naprawdę dalekie loty. Żyła, dla którego był do dopiero trzeci start tej zimy, wykorzystał wiatr pod narty i w imponującym stylu odleciał na aż 138,5 m. Maciej Kot lądował nawet pięć metrów dalej, czyli za rozmiarem skoczni (ten wynosi w Ruce 142 m). Skakał jednak w dużo lepszych warunkach i miał problemy przy lądowaniu, dlatego w sumie wygrywał z Żyłą o zaledwie 0,1 punktu. Dalekie odległości mimo wszystko nie dały im miejsc w ścisłej czołówce. Po pierwszej serii zajmowali kolejno 13. i 14. pozycję.
Do najlepszej trzydziestki awansowali także nasi trzej młodsi reprezentanci. Wśród nich najlepiej wypadł sensacyjny mistrz Polski Klemens Joniak. 19-latek poszybował na 128 m, co przełożyło się na 19. lokatę. 25. był Tymoteusz Amilkiewicz (133,5 m), a 30. Szymon Byrski (130,5 m). Po jednym skoku udział w zawodach zakończyli zaś 33. Tomasz Pilch (126,5 m) i 37. Kacper Juroszek (112,5 m).
W pierwszej serii najdalej latali Austriacy - Markus Mueller i Hannes Landerer. Obaj poszybowali na 145,5 m. Pierwszy z nich zajmował pierwsze, a drugi - dopiero szóste miejsce. Na półmetku podium uzupełniali Niemiec Felix Hofmann (136 m) i Norweg Sindre Ulven Joergensen (144,5 m). Tuż za nimi znaleźli się jeszcze doskonale znani z Pucharu Świata Constantin Schmid (140 m) i Robin Pedersen (141,5 m).
Już na początku drugiej serii błysnął Szymon Byrski. Poleciał aż 135,5 m. Zaledwie dwa metry mniej uzyskał Amilkiewicz i obaj przesunęli się w górę klasyfikacji. Amilkiewicz na 20, a Byrski na 23. miejsce Niestety dużo słabsza próba przytrafiła się Joniakowi. 120,5 m sprawiło, że przegrał w kolegami z drużyny i spadł na 26. pozycję.
Genialną formę potwierdził natomiast Piotr Żyła. Mistrz świata z Planicy poprawił się o metr względem pierwszej serii. Skoczył 139,5 m. Gorzej poszło Kotowi, który lądował na 136. metrze. Tym samym spadł na starszego kolegę. Żyła utrzymał 14. lokatę, a Kot spadł na 16.
Walkę o zwycięstwo rozpoczął Hannes Landerer. W drugiej serii poprawił rewelacyjny wynik z pierwszej i odpalił 146 m, co dało mu prowadzenie. Dwa metry mniej uzyskał Pedersen i uplasował się tuż za nim. Jeszcze bliżej, bo 143 m skoczył Constantin Schmid i przegrał z Austriakiem i Norwegiem. Presji nie wytrzymał 3. na półmetku Jorgensen. 141 m zepchnęło go na siódme miejsce, za Benjamina Oestvolda. Na podium zmieścił się za to Felix Hofmann. 139,5 m wystarczyło mu, aby uplasować się tuż za Landererem. Zwycięstwa nie oddał jednak Markus Mueller. Austriak uzyskał 142 m i swojego rodaka Landerera wyprzedził o 5,2 punktu.
Drugi konkurs Pucharu Kontynentalnego w fińskiej Ruce zaplanowany jest na niedzielę 14 grudnia. Początek o godz. 11:30. Przed tygodniem podczas pierwszego weekendu PK w chińskim Zhangjiakou triumfowali Benjamin Oestvold i Tomofumi Naito. Najlepszy z Polaków - Klemens Joniak był 15. i 12.
Wyniki pierwszego konkursu Pucharu Kontynentalnego w Ruce:
Komentarze (26)
Maciej Kot przeskoczył skocznię! Żyła też odpalił. Co za konkurs w Ruce
Nieźle się tam chłopcy bawicie !
Nieźle. Rozwijamy się.