Rafał Gikiewicz złożył samokrytykę. "Dałem d**y"

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
Na niewiele ponad dwie godziny Widzew Łódź został nowym liderem Ekstraklasy. To efekt wygranej 3:2 zespołu Daniela Myśliwca nad Radomiakiem Radom. W tym meczu błąd przy jednej z bramek rywali popełnił Rafał Gikiewicz, ale mimo to Widzew wygrał. Tuż po zakończeniu meczu pojawił się wymowny wpis w mediach społecznościowych od bramkarza Widzewa. "Dałem d**y' przy bramce, ale na szczęście nie piecze za mocno" - czytamy na portalu X.

Widzew Łódź notuje bardzo udany początek sezonu Ekstraklasy. Zespół prowadzony przez Daniela Myśliwca przegrał tylko jeden z pięciu meczów, konkretniej w zeszłym tygodniu w Szczecinie przeciwko Pogoni (0:2). Poza tym Widzew pokonał 2:1 Lecha Poznań, 3:1 Cracovię, a także zremisował 1:1 ze Stalą Mielec i 0:0 ze Śląskiem Wrocław. - Szczerze, chcecie to wypikać? W d***e mam ten punkt. Chciałem być liderem. Nie jestem i średnio czuje się z tym. Dzisiaj to nie był jakiś wielki Śląsk - mówił Rafał Gikiewicz po bezbramkowym remisie ze Śląskiem.

Zobacz wideo Wesley Sneijder wybrał! Lewandowski czy van Nistelrooy?

- Bez względu na wynik zawsze tak samo mocno chcę wygrywać. Mam wrażenie, że mój zespół czuje to podobnie. Zdaję sobie sprawę z tego, że po porażce złość czy negatywne emocje siedziały w nas jeszcze do wczoraj, ale niezależnie od rezultatu topowi sportowcy cały czas muszą napierać do przodu. Tutaj konsekwencja jest kluczowa - mówił Myśliwiec na konferencji prasowej przed meczem z Radomiakiem Radom w szóstej kolejce Ekstraklasy.

Gikiewicz nie gryzł się w język po meczu Widzewa. "Dałem d**y"

Mecz z Radomiakiem zaczął się świetnie dla Widzewa, bo ten prowadził 1:0 od 18. minuty po golu Frana Alvareza. W 42. minucie było już 2:0 dla łodzian, kiedy to Imad Rondić wykorzystał rzut karny. Jeszcze przed przerwą Radomiak złapał kontakt z Widzewem za sprawą trafienia Leonardo Rochy. Po przerwie Widzew podwyższył wynik na 3:1 po uderzeniu Mateusza Żyro. W 77. minucie do bramki gospodarzy trafił Zie Ouattara, ale Widzew wygrał 3:2 i do meczu Rakowa z Lechią był liderem ligi.

Tuż po meczu Widzew - Radomiak pojawił się krótki wpis ze strony Gikiewicza. "Wygrana i trzy pkt zostają w Łodzi. Plan był prosty, wygrać po porażce w Szczecinie. 'Dałem d**y' przy bramce, ale na szczęście nie piecze za mocno. Miłego weekendu dla wszystkich" - napisał bramkarz Widzewa na portalu X. Najpewniej Gikiewicz odnosi się tutaj do gola Rochy z pierwszej połowy, gdy napastnik Radomiaka uderzył piłkę głową, a piłka przemknęła po rękawicach bramkarza Widzewa i wpadła do bramki.

Gikiewicz jest zawodnikiem Widzewa od lutego br., kiedy to bramkarz rozwiązał kontrakt z tureckim Ankaragucu, a klub ściągnął go w związku z problemami zdrowotnymi Ivana Krajcirika. W tym czasie Gikiewicz zagrał w 21 meczach, w których zachował pięć czystych kont. W tym sezonie Gikiewicz nie stracił bramki tylko w meczu ze Śląskiem Wrocław. Kontrakt bramkarza z Widzewem wygasa pod koniec tego sezonu.

Widzew zagra w kolejnym ligowym meczu z Jagiellonią Białystok. To spotkanie odbędzie się w niedzielę 1 września o godz. 20:15.

Więcej o:

WynikiTabela

Komentarze (1)

Rafał Gikiewicz złożył samokrytykę. "Dałem d**y"

ppp73ppp
7 miesięcy temu
No w końcu odważył sie !
SAMOKRYTYKA MILE WIDZIANA Panie Rafale
KROWA KTÓRA DUŻO RYCZY MAŁO MLEKA DAJE
Zgłoś komentarz

Czy masz pewność, że ten post narusza regulamin?

Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę
Dziękujemy za zgłoszenie

Komentarz został zgłoszony do moderacji

Nadaj nick

Nazwa użytkownika (nick) jest wymagana do oceniania, komentowania oraz korzystania z forum.

Wpisz swój nick
Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę

Użyj od 3 do 30 znaków. Nie używaj polskich znaków, wielkich liter i spacji. Możesz użyć znaków - . _ (minus, kropka, podkreślenie).