Sport.pl

Siatkówka. Przedpełski: Przyzwyczajmy się do kadry bez Wlazłego

PRZEGLĄD PRASY. Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski opowiedział w wywiadzie dla "Polski" o sytuacji Mariusza Wlazłego, który nie pojedzie z kadrą na Puchar Świata w Japonii. - Nie możemy go ciągle namawiać i nie będziemy tego robić. Po co go na siłę zmuszać? Może ma jakieś inne problemy, o których nie wiemy - powiedział prezes.
Trener Andrea Anastasi powołał kadrę na Puchar Świata (20 listopada - 4 grudnia), którego stawką jest awans na igrzyska do Londynu. Znaleźli się w niej między innymi Paweł Zagumny i Michał Winiarski, którzy nie grali w zakończonych niedawno mistrzostwach Europy. Powołania nie otrzymali zaś Daniel Pliński i Mariusz Wlazły, którego sytuacja wzbudza największe emocje.

- Ciężko wyjaśnić, co się dzieje z Mariuszem Wlazłym. Jest trudnym człowiekiem do rozmów i wydaje mi się, że nie da się wygrać z jego charakterem. Cały czas ma jakieś swoje żale, pretensje do wszystkich dookoła. Uważa, że w pewnym momencie jego kariery nikt, na czele z trenerem i związkiem, nie interesował się jego problemami zdrowotnymi. Twierdził, że nie przejmowano się tym, że był wyczerpany i nie miał sił na grę, a ciągle oczekiwano od niego gry na wysokim poziomie i całkowitego poświęcenia dla reprezentacji - tłumaczy "Polsce" Mirosław Przedpełski.

- Rozmawiałem z Mariuszem nieraz. Ostatnio powiedziałem mu, że prawdopodobnie za kilka lat zrozumie wszystko, zmieni zdanie i wróci do zespołu. Oby tylko nie było za późno. Nie możemy go ciągle namawiać i nie będziemy tego robić. Po co go na siłę zmuszać? (...) Skoro nie ma motywacji do reprezentowania kraju, to nie będę go więcej przekonywał. Nie potępiam takiego zachowania i proszę wszystkich, aby też tego nie robili. To jego decyzja i powinniśmy to uszanować. Może ma jakieś inne problemy, o których nie wiemy i przez które nie chce grać w kadrze - dodaje prezes.

- Musimy się przyzwyczaić do tego, że teraz go w kadrze nie ma i być może nie będzie. Pamiętajmy tylko o tym, że Wlazły zrobił bardzo dużo dla naszej siatkówki, swego czasu bardzo poświęcał się grze dla naszej drużyny i za to trzeba mu podziękować - apeluje Mirosław Przedpełski.



Więcej o: