Tottenham, Schalke 04, Newcastle United, Angers SCO, OSC Lille - to część piłkarskiego CV Nabila Bentaleba. Reprezentant Algierii i jego Lille zakończyli poprzedni sezon Ligue 1 na czwartym miejscu, więc będą walczyć w eliminacjach do Ligi Mistrzów. W trakcie kariery Bentaleb zagrał ponad 50 meczów w rozgrywkach Bundesligi, Premier League czy Ligue 1. Teraz piłkarz zmaga się jednak z życiową tragedią, o której piszą francuskie media sportowe.
Wszystko zaczęło się 18 czerwca br., gdy Bentaleb nagle zasłabł wieczorem. Lille poinformowało dzień później, że piłkarz został przewieziony do szpitala i był tam hospitalizowany. Po kilku dniach jego stan zdrowia zaczął się poprawiać, a wyniki testów zostały określane jako "uspokajające". "Pomocnik pozostaje pod obserwacją, ale może wrócić do domu w ciągu tygodnia" - napisało Lille. Latem zeszłego roku, jeszcze przed podpisaniem umowy z Lille, wykryto u Bentaleba "zapalenie mięśnia sercowego z ryzykiem nagłej śmierci", ale po serii testów dostał zielone światło do uprawiania sportu.
"RMC Sport" poinformowało w trakcie tego tygodnia, że Bentaleb trafił do szpitala z powodu zatrzymania akcji serca i przeszedł operację. Potrzebny był defibrylator, a potem Bentaleb został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej. Algierczyk ma już wszczepiony kardiowerter-defibrylator, dzięki czemu jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Zdaniem wspomnianego źródła Bentaleb najprawdopodobniej będzie musiał przedwcześnie zakończyć karierę. "Oczekuje się, że wkrótce odbędą się rozmowy z firmami ubezpieczeniowymi, w celu znalezienia rozwiązania ws. podpisanego kontraktu" - czytamy. Bentaleb zakończyłby karierę w wieku 29 lat.
Lille wydało komunikat 27 czerwca br., w którym odniosło się do informacji pojawiających się w mediach. "Jesteśmy zszokowani i zaskoczeni, że te kwestie zostały podane do publicznej wiadomości. Jak to już miało miejsce, wzywamy do najwyższego szacunku dla prywatności i poufności osobistych informacji medycznych. Zachęcamy do wykazania się cierpliwością, rozwagą i umiarem przy tak delikatnych i poufnych tematach, na które jak dotąd nie ma odpowiedzi. Dziękujemy wszystkim, którzy okazali wsparcie Nabilowi" - poinformował klub w oświadczeniu.