Legia wzywa Vadisa do Warszawy. Dariusz Mioduski: W niedzielę ma się stawić na treningu [ROZMOWA]

- Wczoraj wysłaliśmy do agenta Vadisa oficjalne pismo, wzywające zawodnika do stawienia się w niedzielę na treningu - mówi Sport.pl Dariusz Mioduski, prezes Legii Warszawa.

We wtorek rano Vadis Odjidja-Ofoe przyleciał do Warszawy. Belg udał się na rozmowy z Dariuszem Mioduskim. Ale nie pojechał do Warki, gdzie trenowała drużyna Jacka Magiery, tylko wrócił do Belgii, do swojej partnerki, która chwilę przed jego przylotem do Warszawy urodziła mu dziecko. Greckie media spekulują, że legionista jest coraz bliżej transferu do Olympiakosu, gdzie trenerem jest Besnik Hasi.

Bartłomiej Kubiak: Co z tym Vadisem - zostaje, odchodzi?

Dariusz Mioduski: Zawsze deklarowałem, że chce, aby Vadis został jeszcze co najmniej rok w Legii. Nie chcemy i nie musimy go sprzedawać. Jeśli nie otrzymamy oferty, która pozwoli dokonać transferów wnoszących do drużyny co najmniej tyle samo jakości, to nie sprzedamy Vadisa. Będziemy oczekiwać, że zachowa się profesjonalnie i wypełni swój kontrakt do końca, z pełnym zaangażowaniem, z korzyścią dla siebie i dla klubu.

Chcecie w ogóle przedłużyć z nim kontrakt?

- Vadis otrzymał od nas propozycję przedłużenia kontraktu na bardzo dobrych, rekordowych warunkach. Wątpię, że Olympiakos Pireus jest w stanie złożyć mu atrakcyjniejszą ofertę.

Menadżer piłkarza mówi, że nie respektujecie ustaleń sprzed pół roku, kiedy obiecaliście im, że jeśli latem po Vadisa zgłosi się klub, który wyłoży minimum 1,5 mln euro, nie będziecie blokować jego transferu.

- Respektuję i szanuję ustne ustalenia. W tym wypadku, jak rozumiem, ustalenia związane z warunkami finansowymi dotyczyły jednak sytuacji, gdy to my chcemy sprzedać zawodnika, a nie, gdy on próbuje wymusić na nas transfer. Mówimy zresztą o rozmowach prowadzonych przez poprzedni zarząd, o których, jako większościowy wówczas właściciel, nie zostałem poinformowany.

Ale tak, rozumiem stanowisko agenta i mimo, że chcemy aby Vadis został w Legii co najmniej do końca kontraktu, jesteśmy gotowi do poważnej rozmowy o transferze. Zarówno Vadis, jak i jego agent, znają nasze oczekiwania. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy jednak oferty, która je spełnia.

Kiedy w takim razie Vadis wróci do Warszawy?

- Wczoraj wysłaliśmy do agenta oficjalne pismo, wzywające zawodnika do stawienia się w niedzielę na treningu.

Zobacz wideo
Więcej o: