Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Jak zagramy z Armenią? Nawałka wciąż się waha. Kadra trenowała też z dwoma napastnikami

Na oficjalnym treningu przed meczem z Armenią (w czwartek o godzinie 18) reprezentacja Polski trenowała ustawienie z dwoma napastnikami. Bardziej realny jest jednak scenariusz w którym Roberta Lewandowskiego wspierać będzie pięciu pomocników, m.in. Grzegorz Krychowiak i Karol Linetty. Na lewej stronie ma wystąpić Bartosz Bereszyński.

Na środowym treningu kadry Adam Nawałka bardzo mocno mieszał w składzie. W jednej z gierek selekcjoner zdecydował się na ustawienie z dwoma napastnikami, które bliźniaczo przypominało to z 2016 roku, gdy w Warszawie mierzyliśmy się właśnie z Armenią. W zespole, który otrzymał od trenera znaczniki, duet snajperów stworzyli Robert Lewandowski i Łukasz Teodorczyk. W formacji pomocy Nawałka postawił natomiast na Jakuba Błaszczykowskiego i Kamila Grosickiego na skrzydłach, a także Grzegorza Krychowiaka w środku, którego wspierał Karol Linetty.

Na środku defensywy niezmiennie rządzili Kamil Glik z Michałem Pazdanem, na prawej stronie pojawił się Łukasz Piszczek, a znak zapytania jest wciąż przy lewej stronie obrony: kto zastąpi Macieja Rybusa, który nie trenował z grupą ani w Polsce, ani w Armenii? Na jego pozycji testowani byli w środę Thiago Cionek i mający minimalne – ale jednak – doświadczenie na lewej stronie Bartosz Bereszyński. Według naszych informacji bliżej gry w wyjściowej jedenastce jest właśnie zawodnik Sampdorii Genua. W bramce „znaczników” wystąpił Łukasz Fabiański.

Na oficjalnych przedmeczowych zajęciach selekcjoner wielokrotnie zmieniał ustawienie i skład drużyn. Ćwiczona była także taktyka z trzema środkowymi pomocnikami, czyli ta, którą Adam Nawałka wykorzystywał we wszystkich spotkaniach – z wyjątkiem wspomnianego meczu z Armenią – w których nie mógł od początku wystawić Arkadiusza Milika. Pewny jest występ wracającego do drużyny po krótkiej przerwie Krychowiaka, który w Premier League zbiera coraz lepsze noty. Jego partnera trener musi wybrać rezygnując albo z Linettego, albo ze swojego ulubieńca – Krzysztofa Mączyńskiego. A to dlatego, że trzecim pomocnikiem będzie prawdopodobnie Piotr Zieliński.

W odwodzie jest Maciej Makuszewski, który zebrał świetne recenzje za mecz z Kazachstanem. Jeżeli Polska będzie musiała zaatakować, z pewnością na murawie pojawi się także Teodorczyk, którego siłowy styl przyda się przy rozbijaniu defensywy gospodarzy (to ustawienie było ćwiczone w pierwszej części zajęć). A to w meczu, gdy większość czasu będziemy atakować atakiem pozycyjnym, może okazać się bezcenne.

Więcej o: