Eredivisie. Takiego napastnika jak Milik Ajax nie miał od dawna. "W 72 sekundy zrobił to, czego Atletico nie potrafiło w 210 minut"

- Potrzebował zaledwie 72 sekund by zrobić to, czego Atletico Madryt nie potrafiło zrobić w 210 minut - napisał holenderski "De Telegraaf" o Arkadiuszu Miliku. Polak strzelił gola i zaliczył asystę, a jego Ajax wygrał 2-0 z PSV Eindhoven w meczu na szczycie ligi holenderskiej.

To było wyjątkowe spotkanie dla Polaka. W Holandii zbiera różne opinie. - Gdy ma piłkę przy prawej nodze wygląda na zawodnika z drugiej ligi. Ale lewa to absolutna perełka - powiedział o nim niedawno Pierre van Hooijdonk.

Najczęściej narzeka się na jego nieskuteczność w starciach z wielkimi rywalami. To drugi sezon Milika w Amsterdamie, ale do niedzieli nie strzelił ani jednego gola PSV (2 mecze) czy Feyenoordowi (3 mecze). Doszło w końcu do tego, że zaczął siadać na ławce w najważniejszych spotkaniach. - Tylko z Feyenoordem oraz PSV siadam na ławce - mówił Milik miesiąc temu po dwóch golach strzelonych Excelsiorowi wbijając szpilkę trenerowi Frankowi De Boerowi. To wtedy wrócił do podstawowego składu.

Odpowiedział na krytykę

- Niektórzy myśleli, że nie umiem strzelać w najważniejszych meczach - stwierdził Polak po starciu z PSV. - To dla mnie ważny gol bo chciałem udowodnić wszystkim, że mogę być skuteczny i grać dobrze w topowych starciach. Nie czytałem wiadomości na Twitterze czy Facebooku, bo później bym o tym myślał. Ale wiem od innych, że byłem krytykowany. Oby teraz krytyka nieco zelżała.

Asystę przy jego golu zaliczył Joel Veltman. - Dośrodkowanie było perfekcyjne. Często tak gramy na treningach więc wiedziałem, gdzie się ustawić. Byłem gotowy do ataku na piłkę i to zrobiłem... Piękna główka? Bardzo dziękuję - mówi cytowany przez holenderskie media. Ale jednocześnie ma do siebie zastrzeżenia. - Powinienem rozstrzygnąć losy meczu tuż przed przerwą. Bramka na 2-0 byłaby decydującym ciosem. Dlatego też cieszę się, że zaliczyłem asystę przy golu Anwara El Ghaziego. Po drugim golu grało się dużo łatwiej, zwłaszcza, że kibice rywala byli już zrezygnowani.

Najlepszy od czasów Suareza

Polak strzelał gole już w pięciu meczach Eredivisie z rzędu. To najlepsza taka seria w Ajaksie od marca i kwietnia 2009 roku, gdy Luis Suarez trafiał w sześciu kolejnych spotkaniach. - Nie wiedziałem o tym. To bardzo miłe, ale nie powinno się nas porównywać. Nie jesteśmy na tym samym poziomie.

Milik ma na koncie już 16 goli w tym sezonie ligi holenderskiej. Ajax nie miał tak skutecznego napastnika od sezonu 2009/10 - Suarez strzelił wtedy 35 goli, a Marko Pantelić 16. Polak jest wyjątkowy również pod innym względem. Po raz dziewiąty w tym sezonie otwierał wynik spotkania. W ciągu ostatnich 23 lat spośród napastników Ajaksu tylko Klaas-Jan Huntelaar zanotował lepszy wynik (10 w sezonie 2007/08, Suarez dziewięciokrotnie w sezonie 2009/10).

Ajax na drodze do Ligi Mistrzów

Dzięki pokonaniu PSV Ajax został liderem Eredivisie na sześć kolejek przed końcem. Ma 68 pkt na koncie, natomiast pokonani rywale o dwa mniej. - To znakomite uczucie. Nie możemy się potknąć już do końca sezonu, musimy walczyć - powiedział Milik. Mistrz Holandii awansuje bezpośrednio do fazy grupowej Ligi Mistrzów, natomiast wicemistrz będzie musiał przedzierać się przez eliminacje.

Od czasu zmiany formatu eliminacji w sezonie 2009/10 dla holenderskich zespołów to niemal jak wyrok śmierci. W ciągu siedmiu sezonów tylko Ajax zdołał w ten sposób awansować do LM (2010/11). W tym sezonie Amsterdamczycy odpadli już w III rundzie po porażce z Rapidem Wiedeń.

Tak mają wyglądać koszulki Bayernu, Barcelony, Realu Madryt i innych zespołów na najbliższy sezon [ZDJĘCIA]

Zobacz wideo
Więcej o: