600 kilometrów za 60 milionów. Rowerem przez Podlaskie

Cała trasa rowerowa przebiegająca przez pięć wschodnich województw ma liczyć blisko 2 tysiące km, przy czym w naszym regionie do końca 2015 roku zostanie zbudowanych lub zmodernizowanych 592 km tras po najbardziej atrakcyjnych szlakach. Marszałek właśnie podpisał umowę na finansowanie tego projektu.

To ma być magnes na turystów poruszających się na dwóch kółkach. Inwestycja polegająca na stworzeniu spójnej sieci tras rowerowych jest możliwa dzięki dotacji z unijnego programu "Rozwój Polski Wschodniej" i oprócz naszego obejmie województwa: warmińsko-mazurskie, lubelskie, podkarpackie i świętokrzyskie. Umowę dotyczącą podlaskiego wycinka w czwartek podpisali przedstawiciele zarządu województwa i została ona przekazana do Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, która dysponuje środkami.

Blisko 600 km od Bugu aż po Suwalszczyznę ma kosztować 58,9 mln zł, przy czym ponad 48,5 mln zł pochodzi z UE, a ponad 2,8 mln zł to środki własne województwa. Jeszcze w tym roku mają być ogłoszone dwa przetargi, na dokumentację techniczną całej trasy i inżyniera projektu.

- Turystyka rowerowa przeżywa renesans, więc warto zainwestować w tę dziedzinę, aby poprawić atrakcyjność naszego regionu. Zakładamy, że etap projektowy potrwa około roku, a w latach 2014-15 prowadzone już będą prace budowlane. Cała trasa powinna być gotowa pod koniec 2015 roku, w tym podwieszany most w Mielniku, przejście przez Bug przeznaczone tylko dla rowerzystów i pieszych - mówi marszałek Jarosław Dworzański.

W tym miejscu trasa będzie się łączyć z województwem lubelskim. U nas będzie przebiegała przez 9 powiatów: suwalski, sejneński, augustowski, moniecki, białostocki, zambrowski, łomżyński, hajnowski i siemiatycki, obejmując najciekawsze turystycznie lokalizacje, w tym Puszczę Białowieską i Knyszyńską, Wigierski i Biebrzański Park Narodowy czy Suwalski Park Krajobrazowy. Szlak przechodzi przez 36 gmin, w tym miasta: Białystok, Łomżę, Suwałki, Augustów, Hajnówkę, Tykocin czy Supraśl. W każdym przypadku ścieżki będą wykonywane na podstawie umowy z poszczególnymi gminami i to gminy staną się ich właścicielami.

- W wyniku tej inwestycji nie powstanie jednak "rowerostrada" w całości wylana asfaltem - podkreślał Jacek Piorunek, członek zarządu województwa.

Trasy przez las i tereny chronione pozostaną żwirowo-szutrowe, w niektórych miejscach istniejące ścieżki rowerowe zostaną zmodernizowane, w innych - zbudowane od podstaw. Czasami inwestycja polegać będzie na przebudowie całych skrzyżowań, będzie też konieczność wykupu prywatnych gruntów.

- Według studium wykonalności około 450 km z planowanych 592 km szlaków będzie miało nawierzchnię bitumiczną lub ze specjalnej kostki przystosowanej do jazdy rowerem - informuje Wiesław Kamiński, dyrektor departamentu polityki regionalnej w urzędzie marszałkowskim.

Cała trasa ma być odpowiednio oznakowana, pojawią się też informacje o atrakcjach, które warto zobaczyć. Plan zakłada również utworzenie 68 miejsc obsługi rowerzystów, w których będzie można nabrać sił na dalszą drogę. Punkty takie mają być wyposażone w stojaki rowerowe i wiaty, a te bardziej rozbudowane - w toalety i miejsca przeznaczone na handel i gastronomię.

- Taka infrastruktura na pewno wpłynie na to, że lokalni przedsiębiorcy będą mogli zarabiać na turystyce, bo przecież po trasie trzeba będzie gdzieś odpocząć, coś zjeść i znaleźć nocleg - zakłada Jacek Piorunek.

Artykuł pochodzi z białostockiego wydania lokalnego Gazety.

Więcej o: