Małysz wskazał problem u Stocha. Stanowcza diagnoza. "Trzeba odciąć głowę"

- Kamil Stoch lata za wolno. A to jest spowodowane sylwetką - powiedział Adam Małysz w rozmowie z portalem WP SportoweFakty. Prezes PZN wskazał na techniczne aspekty, które wpływają na słabą dyspozycję 35-latka. Zdradził również, że problem może leżeć w psychice skoczka. "Trzeba odciąć głowę, żeby tułów mógł skakać" - podkreślił.

Ostatnie kilka tygodni nie było łatwe dla Kamila Stocha. - Nie ma w ogóle zabawy. Jest mordęga i ciągłe szukanie tego złotego środka - mówił Polak po pierwszym konkursie w Bad Mitterndorf, w którym zajął 17. lokatę. Jeszcze gorzej było w Willingen. W pierwszym konkursie sklasyfikowano go na odległym 25. miejscu, a do drugiego nawet się nie zakwalifikował. Z tego powodu Thomas Thurnbichler nie powołał 35-latka do kadry na konkursy w Lake Placid. - Najbliższe dni spędzi z żoną i rodziną, aby odzyskać fizyczną świeżość i głód skoków - wyjaśnił Austriak.

Zobacz wideo Alarm w polskiej kadrze skoczków? "Nie wszystko jest na miejscu"

Małysz zdiagnozował problemy Stocha. Wskazał na aspekt mentalny

Teraz głos w sprawie problemów Stocha zabrał Adam Małysz. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego podkreślił w rozmowie z WP SportoweFakty, że trzykrotnemu mistrzowi olimpijskiemu potrzebny jest odpoczynek. Następnie wskazał, z czego wynika słaba dyspozycja skoczka. 

- Rozmawiałem z Thomasem Thurnbichlerem i sam mu powiedziałem, że Kamil lata za wolno. Tak było zarówno w Japonii, jak i Willingen. A to jest spowodowane sylwetką. Oczywiście takie elementy zawsze stanowią następstwo wielu rzeczy, w tym odbicia z progu czy nawet odepchnięcia od belki - ocenił.

Małysz zwrócił uwagę również na aspekt mentalny. Wskazał, że rozczarowująca dyspozycja może wynikać z psychiki zawodnika. Ten jest bardzo niecierpliwy i szybko chce znaleźć rozwiązanie problemów, przez co nakłada na siebie dodatkową presję. Jak zauważył prezes PZN, braki techniczne można łatwo naprawić. O wiele trudniej dokonać zmian w sposobie myślenia.  

- Wielu kibiców może pytać: "Jak on może mieć problemy z psychiką?!". Natomiast część ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, jaki to jest ciężar, jaki obowiązek skoczek na siebie nakłada. (...) Pamiętam słowa Jasia Blecharza, psychologa współpracującego z kadrą w czasach moich startów: "Trzeba odciąć głowę, żeby tułów mógł skakać". Każdy z nas jest inny, inaczej reaguje na problemy. Kiedy ja nie wiedziałem, co jest grane, mogłem wrócić do Jasia Szturca czy pojechać do Ramsau, gdzie znajdowała się moja ulubiona skocznia. Wiedziałem, że jak tam zacznę dobrze skakać, to ze wszystkim sobie poradzę. Nie chcę wypowiadać się w imieniu Kamila, bo każdy ma swój własny system. Ale to doświadczony zawodnik i sam wie najlepiej, kiedy potrzebuje wsparcia. Wydaje mi się, że Kamil ufa Thomasowi i wierzę, że z trenerami wspólnie znajdą rozwiązanie - zakończył.

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Głos w sprawie słabszej dyspozycji Stocha zabrał też Alexander Stoeckl. - Kamil zmaga się z problemami technicznymi, od tego zaczynają się problemy. Wpadasz w negatywną spiralę i wszystko się pogłębia. To widać szczególnie na większych obiektach - ocenił trener Norwegów.

W ten weekend Biało-Czerwoni, bez Stocha, biorą udział w zawodach w Lake Placid. W piątek miały odbyć się kwalifikacje, ale wiatr storpedował rywalizację. Sesję przesunięto na sobotę na godzinę 14:30. Z kolei o 16:00 rozpocznie się pierwszy konkurs indywidualny.

Więcej o:
Copyright © Agora SA