Apoloniusz Tajner chce poprawy od dwóch skoczków. "Żadnych lepszych przesłanek"

- Starałem się szukać dobrych stron i jednak uważam, że Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Piotr Żyła są w porządku, są tam gdzie powinni być - powiedział Apoloniusz Tajner w rozmowie z Radiem ZET. Prezes PZN potwierdził również decyzję związku co do osób niezaszczepionych.

Początek sezonu w wykonaniu polskich skoczków był wyjątkowo słaby. Pierwszym konkursie Kamil Stoch zajął wysokie, piąte miejsce, ale poza nim do finału dostał się tylko Dawid Kubacki. W drugim konkursie było jeszcze gorzej. Stoch i Kubacki nie znaleźli się w finałowej 30-tce, a Żyła i Stękała zajęli odległe miejsca. To był najgorszy start polskiej kadry od kilku lat.

Zobacz wideo Nowy sezon, nowe nadzieje. "Kubackiego stać na wszystko. To może być jego zima"

Mimo tego spokój zachowuje Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego. W rozmowie z Radiem ZET przyznał, że widział pozytywy w występach polskich skoczków. Wskazał tylko dwóch zawodników, którzy muszą się zdecydowanie poprawić.

Klemens MurańkaMurańka przemówił z rosyjskiego szpitala. Ma jeden cel

Tajner znalazł pozytywy po Niżnym Tagile. "Są tam, gdzie powinni być"

- Starałem się szukać dobrych stron i jednak uważam, że Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Piotr Żyła są w porządku, są tam gdzie powinni być. Andrzej Stękała mimo tego bólu pleców też zaprezentował się w miarę na swoim poziomie. Klimek Murańka mi się podobał. Nie przeszedł kwalifikacji, ale trafił na bardzo złe warunki. Na pewno niepokój trenera Doleżala powoduje forma sportowa Stefana Huli i Kuby Wolnego. Tutaj nie było żadnych lepszych przesłanek – powiedział Tajner.

- To jest dopiero początek. Poza tym było widać, że nasi zawodnicy są za mało swobodni. Brakuje im luzu. Kiedy jest dobra forma, zawodnik robi to wszystko jakby od niechcenia. Tutaj było widać, że chcą bardzo i byli usztywnieni i to trochę przeszkadzało. Teraz rytm zawodów. Oni skończyli z ciężkimi treningami motorycznymi i będą łapać świeżość – dodał prezes PZN.

Apoloniusz Tajner odniósł się też do pisma Rzecznika Praw Obywatelskich, które zostało wysłane do PZN w związku z decyzją związku o wpuszczeniu na zawody w Wiśle i Zakopanem jedynie osób zaszczepionych. "Rzecznik stoi na stanowisku, że umożliwienie udziału w danym wydarzeniu jedynie osobom zaszczepionym - lub ograniczenie dostępu osób niezaszczepionych - może prowadzić do naruszenia podstawowych praw i wolności obywateli" - przekazało biuro RPO. W piśmie znalazło się także wytłumaczenie, że część osób nie będzie mogła zaszczepić się z powodów zdrowotnych lub może być odporna na zachorowanie. 

Kuriozalna sytuacja z wylotem skoczków. Pilne zebranie w samolocieKuriozalna sytuacja z wylotem skoczków. Pilne zebranie w samolocie

Niezaszczepieni zobaczą konkursy w Wiśle i Zakopanem? "Zmodyfikowaliśmy decyzję"

- Odpowiedzieliśmy rzecznikowi pismem. Ciągle jednak uważam, że to był dobry krok z naszej strony. Mieliśmy wtedy na uwadze, że pandemia się jednak rozwinie i kto wie, jaka sytuacja będzie w trakcie konkursu. Na skutek tego pisma decyzję zmodyfikowaliśmy. Zostaną ustanowione dwie strefy w Wiśle i Zakopanem. Niezaszczepieni muszę mieć inną przestrzeń. Musi być dystans 1,5 metra. Powierzchnię przelicza się na ilość kibiców, która się tam zmieści i tyle biletów zostanie sprzedane. Pewnie odezwą się głosy, że w pewien sposób "naznaczymy" tych nieszczepionych – poinformował Tajner.

Prezes związku dodał, że organizacja zawodów w Wiśle przebiega bez problemów. Na skoczni pojawił się już śnieg. - Śnieg już jest wyprodukowany, on się dalej sypie, bo lepiej jest mieć więcej, niż mniej. Warstwa ma pół metra. Już teraz wiadomo, że śniegu jest dość. W poniedziałek chcemy udostępnić skocznię do skakania – powiedział Tajner.

Aleksander Zniszczoł podczas listopadowych zawodów w WiśleZmiana w kadrze polskich skoczków na konkursy w Kuusamo!

Kolejne zawody Pucharu Świata odbędą się w fińskiej Ruce. W sobotę i niedzielę odbędą się dwa konkursy indywidualne. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE

Więcej o: