Rzecznik PZPN skomentował karę od FIFA. "Żadna nowość"

- Nic wielkiego w tej karze nie ma. Praktycznie po każdym meczu jakąś dostajemy. Żadna nowość - powiedział rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" na temat kary, jaką FIFA nałożyła na związek za złamanie zasad dotyczących porządku i bezpieczeństwa podczas meczu Polska - Szwecja.

FIFA opublikowała w poniedziałek informacje o karach nałożonych przez Komisję Dyscyplinarną za incydenty, które miały miejsce podczas meczów eliminacji do mistrzostw świata w Katarze 2022 w pierwszym kwartale tego roku. Wśród ukaranych federacji znalazł się także Polski Związek Piłki Nożnej. Wszystko za sprawą meczu Polska - Szwecja.

Zobacz wideo Znamy najmocniejsze strony Argentyny. Tym mogą zaskoczyć Polaków na MŚ

Rzecznik PZPN odniósł się do kary nałożonej przez FIFA. "Żadna nowość"

W finale baraży nasi piłkarze zamierzyli się ze Szwedami na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Wygrali 2:0 po bramkach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego i zapewnili sobie awans na mundial. W trakcie meczu na trybunach doszło jednak do kilku incydentów, które zadecydowały o karze. "Wtargnięcie kibiców na boisko, odpalenie rac, zablokowanie przejść na schodach i niewłaściwa organizacja spotkania" - wyliczyła FIFA w swoim raporcie. 

Trybuny przed finałem Pucharu Polski 2022Miało być kibicowskie święto, a trybuny puste. "Zadyma jest, nie wpuszczają"

PZPN będzie musiał zapłacić karę finansową w wysokości 17 tysięcy franków szwajcarskich, czyli około 78 tysięcy złotych. Dziennikarze "Przeglądu Sportowego" zapytali o tę sprawę rzecznika PZPN Jakuba Kwiatkowskiego i czy polska strona zamierza odwołać się od decyzji światowej federacji. 

- Nie wiemy, nic wielkiego w tej karze nie ma. Praktycznie po każdym meczu jakąś dostajemy. Żadna nowość - powiedział. - Temat jest mały. Nie wiadomo w tej chwili, jakie decyzje zapadną w związku - dodał. - Odpowiedzialni są ludzie, którzy nie zajmowali miejsca i stali w przejściu, mówiąc najogólniej - stwierdził Kwiatkowski. 

Przy okazji rzecznik PZPN wyjaśnił także kibicom, w jaki sposób FIFA decyduje o tym, komu należy się kara. - Na meczach przebywa delegat FIFA, wszystko ogląda, a po nich pisze raport, który trafia do komisji. A komisja wymierza karę z automatu - powiedział Jakub Kwiatkowski. 

Kara dla Polskiego Związku Piłki Nożnej faktycznie wydaje się być bardzo mała, w porównaniu do tej, jaką otrzymała choćby senegalska federacja. Musi ona zapłacić aż 175 tysięcy franków szwajcarskich. To efekt skandalicznego zachowania ich kibiców w meczu z Egiptem, który decydował o awansie na mistrzostwa świata. Senegalscy fani oślepiali piłkarzy rywali laserami, odpalali race, a nawet rzucali różnymi przedmiotami w zawodników

Trybuny przed finałem Pucharu Polski i kibice LechaFinał Pucharu Polski, a trybuny świecą pustkami. Tłumy utknęły przed Narodowym

Więcej o: