Finał Pucharu Polski, a trybuny świecą pustkami. Tłumy utknęły przed Narodowym

Tysiące kibiców Lecha Poznań utknęło pod bramami Stadionu Narodowego. Trybuny świecą pustkami, a do meczu coraz bliżej. Wszystko przez zakaz wnoszenia dużych flag i sektorówek.

We wtorek Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, że decyzją prezydenta Warszawy na poniedziałkowym finale Pucharu Polski pomiędzy Lechem PoznańPublikujRakowem Częstochowa nie będzie można wnieść flag o wymiarach większych niż 2m x 1,5m. Oznacza to, że związek nie będzie mógł dopuścić do wniesienia przez kibiców większych sektorówek, które byłyby elementami oprawy.

Zobacz wideo Kibice chcą pomnika dla Banasika. "Lepiej niech w Radomiu nie staje"

Gwiazdeczka stała się liderem. Wielka przemiana Kownackiego. Gwiazdeczka stała się liderem. Wielka przemiana Kownackiego. "Idzie wojownik"

Kibice utknęli pod stadionem. Trybuny świecą pustkami

W środę PZPN wysłał odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Tego samego dnia prezes Cezary Kulesza rozmawiał m.in. z zastępcą prezydenta Warszawy. To wszystko nie przyniosło jednak skutku. Nie pomogły także kolejne rozmowy z władzami miasta, które deklarowały, że mają związane ręce ze względu na negatywną opinię straży pożarnej, a ta była nieugięta w swoim postanowieniu.

Kibice nie chcieli rezygnować i przywieźli ze sobą oprawy. To spowodowało, że tysiące fanów utknęło pod bramami Stadionu Narodowego. Na 50 minut przed meczem trybuny były całkowicie puste. A dodajmy, że w Warszawie spodziewano się około 20 tysięcy fanów Lecha. Aktualnie stoją oni pod bramami stadionu.

Można się domyślać, że stanowisko straży pożarnej ma ścisły związek z tym, jak wyglądały poprzednie finały Pucharu Polski na Stadionie Narodowym. Praktycznie za każdym razem odpalano sporo środków pirotechnicznych, a większe sektorówki były wykorzystywane przez kibiców do zorganizowania się w tej kwestii. Organizatorzy z tego względu zabezpieczali murawę przed wrzuceniem rac na boisko i zamontowali ogromne siatki oddzielające trybuny od boiska.

Początek finału Pucharu Polski między Lechem a Rakowem o godzinie 16. Relacja na żywo w Sport.pl.

Maciej Skorża - trener Lecha PoznańTen przepis zmieni układ sił w finale Pucharu Polski. Skorża: "Rozpisujemy scenariusze"

Więcej o: