Żona posła PiS ujawniła kosmiczne zarobki i kpi: "Będę niosła ten ciężar"

Zbliża się wzbudzająca ogromne kontrowersje walka na Clout MMA 4. Marianna Schreiber - żona posła PiS i byłego ministra Łukasza Schreibera - zmierzy się na tej gali z Małgorzatą Zwierzyńską - lepiej znaną jako "Goha Magical". Teraz Schreiber zdecydowała się odpowiedzieć licznym krytykom. "Pytacie mnie, czy warto było" - pisze w mediach społecznościowych i ujawnia kwotę, którą dadzą jej organizatorzy.

W przeszłości Marianna Schreiber dała się poznać jako zawzięta przeciwniczka tzw. gal freakfightowych. To zmieniło się, gdy do żony posła PiS zwróciła się federacja Clout MMA. Zadebiutowała krótko przed nocą sylwestrową - na gali Clout MMA 3, gdzie pokonała Monikę Laskowską. 

Zobacz wideo Marianna Schreiber: Mam świadomość, że wyrządziłam mężowi krzywdę

Marianna Schreiber w Clout MMA zmierzy się z Gohą. Dostanie małą fortunę

Jednak zdaniem wielu Schreiber przesadziła, gdy okazało się, że na Clout MMA 4 ma stanąć do walki przeciwko Małgorzacie Zwierzyńskiej. Nawet ona sama była zaskoczona. Zapewniała, że "nie zgadza się na to zestawienie", ale wkrótce... jednak się zgodziła. "Potwierdzam, że wbrew całemu zamieszaniu, dałam słowo, że walka z Panią MAGICAL się ODBĘDZIE" - pisała w mediach społecznościowych.

W kolejnych dniach Marianna Schreiber angażowała się przede wszystkim w dyskusje w serwisie X, gdzie próbowała wyjaśnić swoją decyzję wściekłym internautom. Teraz zdecydowała się ujawnić kwotę, za którą zgodziła się na walkę przeciwko Małgorzacie Zwierzyńskiej.

"Pytacie mnie czy warto było brać walkę z Gohą Magical. Sądzę, że ta 1 z przodu i 6 cyfr jest odpowiedzią na to pytanie. Z godnością będę nosić ten ciężar" - napisała w mediach społecznościowych.

Niektórzy komentujący stwierdzili, że 100 000 złotych to naprawdę mała kwota za zniszczenie swojego wizerunku. Wtedy Marianna Schreiber uściśliła, że chodzi jej o przynajmniej milion złotych. 

Schreiber zabolał jej własny cytat? Odpowiedziała dziennikarzowi

Być może do ujawnienia tej kwoty Schreiber przekonał komentarz dziennikarza Sławomira Jastrzębowskiego, który zacytował jej słowa - "Mam aspiracje na UFC. Czuję się, jak Maria Skłodowska Curie, która musi wyjechać z kraju, żeby ją w kraju docenili". 

Schreiber odpowiedziała na jego wpis zaledwie kilkanaście minut przed tym, jak napisała wpis dotyczący zarobku za walkę. "Rozumiem, że skoro Pan mnie zacytował to również się Pan z tym zgadza. Nie wiem, czy to jest kwestia zmiany rządów, ale coraz częściej czuję, że dla osób tak wybitnych i wyjątkowych jak ja - nie ma w Polsce miejsca. I żeby moja kariera rozkwitła w pełnej krasie, sądzę, że kiedyś będzie musiało to nastąpić, ale nigdy nie zapomnę skąd jestem. A przy okazji zapytam się Pana jako człowieka mediów: czy jest sens żebym dalej pisała twitty po polsku czy to już jest ten moment, że powinnam zacząć po angielsku? I will be grateful for your help and advice Mr. Hawking (Będę wdzięczna za pańską pomoc i radę Panie Hawking. Tłum. red.)" - odpisała mu.

Pośrodku tego wszystkiego znajduje się Łukasz Schreiber, poseł PiS, mąż Marianny i były członek rady ministrów. Pytany o to, co sądzi o aktywności żony, stara się unikać odpowiedzi. Obecnie szykuje się do wyborów samorządowych - jest kandydatem na prezydenta Bydgoszczy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.