Sygnał ostrzegawczy dla Kubackiego na MŚ! Na normalnej skoczni to jak wyrok

Dawid Kubacki jest jednym z głównych kandydatów do medalu na normalnej skoczni w Oberstdorfie. Polak będzie bronić tam mistrzostwa świata z Seefeld, żeby to zrobić, musi przede wszystkim poprawić błędy i styl w swoich skoków. W niedawnych konkursach w Rasnowie w pięciu skokach w stylu stracił aż 14 punktów do Kamila Stocha. To ogromna różnica.

Weekend Pucharu Świata w Rasnovie kolejny raz przypomniał o jednym bardzo ważnym aspekcie skoków na skoczniach normalnych. Wiele wskazuje na to, że w sobotnim konkursie mistrzostw świata o medalach mogą zdecydować nawet nie odległości, ale noty za styl! A po ostatnim weekendzie uwagę na to musi zwrócić Dawid Kubacki, bo mocno odstawał od Kamila Stocha czy Halvora Egnera Graneruda. A to właśnie na niego i Kamila Stocha możemy najbardziej liczyć w walce o medale. Pokazały to choćby środowe treningi. 

Zobacz wideo

Tak wyrównanej stawki skoków w ostatnich dwudziestu siedmiu latach nie było. Najlepiej pokazują to wyliczenia profilu "Skoki narciarskie na wykresie i w liczbach" na Twitterze. Pokazują one, że licząc konkursy dwuseryjne, to w tym sezonie mieliśmy aż trzy z sześciu najbardziej spłaszczonych stawek. W Rasnowie "różnica między pierwszym Kobayashim a dwudziestym Klimowem wyniosła dziś zaledwie 24,1 punktu. Od 1994 roku tylko w trzech dwuseryjnych konkursach różnica była mniejsza" - pisze analityk. Ba, pierwsze dwa treningi już pokazały, że w Oberstdorfie o medal może powalczyć nawet 15 zawodników.

Zauważają to również skoczkowie, w tym Kamil Stoch, który przecież osiem razy stawał na podium PŚ, ale przy tym aż osiem razy był również poza czołową dziesiątką. To pokazuje, że nawet najmniejsze błędy w tym sezonie mogą oznaczać runięcie w klasyfikacji konkursu. Bo wszyscy są bardzo blisko siebie.

W sobotę może to zdecydować o medalach

W zawodach na skoczni normalnej może to mieć niebagatelne znaczenie, bo na obiekcie o punkcie K95 wielu zawodników powinno lądować na podobnych odległościach. Skoczkowie powinni więc liczyć na... niewielki wiatr, który nie zabierze im wielu punktów, ale pozwoli na dobre skoki. Na K-95 warunki atmosferyczne nie mają aż tak dużego znacznie, bo tam liczy się przede wszystkim siła wybicia, a faza lotu jest krótsza. Zbyt duża liczba odjętych "oczek" może być jednak nie do odrobienia na skoczni, na której nie da się daleko latać.

"Nie jestem człowiekiem, który uderzy pięścią w stół". Kruczek mówi o problemach kadry

Najważniejszym elementem mogą być więc noty sędziowskie i doskonale pokazały to skoki w Rasnowie. Czasem warto skoczyć nawet krócej, ale przepięknym stylu. Chyba każdy fan skoków widział reakcję Dawida Kubackiego, który był zaskoczony miejscem poza podium w Rasnowie. Polakowi wymsknęło się nawet jedno niezbyt parlamentarne słowo i na pytanie Stocha "jak to czwarty", nie umiał odpowiedzieć na gorąco. Odpowiedź jest jednak niezwykle prosta i dotyczy właśnie stylu.

Dawid Kubacki w sobotę będzie bronić mistrzostwa świata z Seefeld, ale żeby je obronić, potrzebuje nie tylko bardzo dalekich skoków, ale także pięknego stylu. Polak już wielokrotnie był nagradzany wysokimi ocenami, ale nie w Rasnowie.

Porównanie skoków i ocen Kubackiego, Stocha i Graneruda w Rasnowie

Porównanie ocen i odległościPorównanie ocen i odległości Sport.pl

Najlepiej ocenianym skoczkiem tego weekendu był Kamil Stoch, który podobnie jak Granerud nigdy nie zszedł poniżej noty 57 pkt za styl. Łącznie we wszystkich pięciu skokach Kamil Stoch pokonał w stylu Dawida Kubackiego aż o 14 punktów! To absolutna przepaść. 34-latek miał więc średnio o 2,8 pkt wyższe noty niż kolega z reprezentacji. Kubacki przy tak niskich notach w Oberstdorfie nie ma co nawet marzyć o medalach, a żeby pokonywać np. Stocha czy Graneruda, to w każdym skoku powinien lądować około 1,5 metra dalej. To w sobotę może być sporą przewagą Kamila Stocha, o ile oczywiście odległości również będą bardzo dobre. Za Stochem przemawia również fakt, że nawet najbardziej doświadczeni sędziowie zaczęli się domagać "dwudziestek" dla Stocha. A gdzie je dostawać jak nie na mistrzostwach świata.

DLOKRAdam Małysz krytykuje Kamilę Karpiel. "To trener ma się dostosować?"

Problem Kubackiego to nie tylko lądowanie

Przeanalizowaliśmy dokładnie noty Dawida Kubackiego z Rasnowa i trzeba zauważyć, że Polak tracił również punkty nie tylko za problemy w telemarku, ale także za fazę lotu. I niestety, tutaj trzeba przyznać rację sędziom, że doskonale dostrzegli nietypowe problemy Kubackiego. Jeszcze w weekend Łukasz Jachimiak opisywał to, że Kubacki niezwykle długo układa się do lotu. W pierwszej fazie skoku wyglądał jakby "gonił narty" i nie potrafił ich szybko nakryć ciałem. Przez pierwszy 30-40 metrów latał również z dość nisko opuszczonymi deskami, co jest prawdopodobnie efektem jakichś problemów na progu.

Polski sędzia na mistrzostwach świata zwraca też uwagę na lądowanie. - Dawid ma często problem przy podejściu do lądowania. Chodzi o moment wykonywania telemarku na nogę zakroczną i wówczas zdarza się, że Dawid nieco przysiada, a prawa narta mu odjeżdża. Dawid zresztą najczęściej traci na lądowaniu, bo w locie jest z reguły "czysty" - mówi nam Marek Pilch.

 

Kolejne treningi już w czwartek o godzinie 19.15