Już w niedzielny wieczór wszystko może stać się jasne. Jeżeli Real Madryt nie pokona Barcelony na Camp Nou, drugi z rzędu sezon bez zdobytego trofeum będzie faktem. Złość kibiców Królewskich skierowana jest między innymi w stronę Kyliana Mbappe. Jego przyjście w 2024 roku miało otworzyć epokę wielkich sukcesów, tymczasem na Santiago Bernabeu nie było ani jednego powodu do radości.
A przecież miało być inaczej. "Frustracja po porażkach wylewa się teraz na Mbappe. Kibice Realu szybko zapomnieli, jak bardzo chcieli jego transferu. Perez spełnił ich marzenia. Tak samo było kiedyś z Hazardem, a wcześniej z Brazylijczykiem Robinho. Fani Królewskich chcieli ich w zespole, prezes Realu nie mógł tego zupełnie zignorować" - wspomina Dariusz Wołowski, dziennikarz Sport.pl.
Patrząc na statystyki naprawdę trudno jest powiedzieć, że to właśnie Kylian Mbappe jest głównym problemem na Santiago Bernabeu. Przez dwa lata rozegrał sto spotkań w barwach Królewskich. Zdobył 85 bramek, do tego dołożył 11 asyst. Liczby bronią Francuza, a na konferencji prasowej przed meczem z Barceloną przed opinią publiczną obronił go Alvaro Arbeloa.
Zobacz też: Polacy bohaterami w 2. Bundeslidze!
Mbappe w ostatnim czasie leczył kontuzję, ale ma być gotów na występ w El Clasico. 27-latek znalazł się jednak w ogniu krytyki przez jego krótki wyjazd do Włoch. Na zdjęciach widać było, że piłkarz po prostu dobrze spędza czas, nie przejmując się chaosem w szatni. - Chęć wyrwania z kontekstu uśmiechu piłkarza po treningu to próba wykorzystania sytuacji do przedstawienia spraw w nieprawdziwym świetle - uważa Arbeloa, cytowany przez portal frenchfootballweekly.com.
Szkoleniowiec Królewskich podkreślił, że Francuz jest niezwykle ważnym elementem drużyny. - W przypadku Mbappe wszyscy kibice Realu wiedzą, jak wiele wysiłku włożył, aby móc grać w Realu Madryt. W swoim poprzednim klubie miał absolutnie wszystko. Musiał wiele poświęcić, aby znaleźć się w klubie swoich marzeń. Wszyscy widzieliśmy go jako dziecko w dresie Realu - stwierdził.
El Clasico, które może dać Barcelonie drugie z rzędu, a 29. w historii klubu mistrzostwo Hiszpanii, odbędzie się 10 maja o godzinie 21:00. Podopiecznym Hansiego Flicka wystarczy remis, Real utrzyma matematyczne szanse na tytuł tylko w przypadku zwycięstwa. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego spotkania na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.