Ukraińcy pod ścianą. Ogromny problem dla Szewczenki

W sporych kłopotach finansowych znalazła się Ukrajinśka Asociacija Futbolu, czyli ukraiński związek piłkarski. Jak informują tamtejsze media, federacja musiała pożyczyć 700 tysięcy euro, żeby reprezentacja narodowa mogła przygotować się do zbliżającego się meczu barażowego z Bośnią i Hercegowiną. To niejedyne problemy związku i jego nowego prezesa - Andrija Szewczenki - który rządy w UAF rozpoczął od audytu.

Bałagan w ukraińskiej federacji trwał od dawna - już w zeszłym roku zatrzymano prezesa UAF Andrija Pawełkę, któremu ostatecznie postawiono m.in. zarzuty prania pieniędzy. Pawełko przez blisko rok był zawieszony, ale pod koniec stycznia federacja w końcu zmieniła prezesa. Nowym sternikiem ukraińskiego futbolu został Andrij Szewczenko, na którego głosowało 93 z 94 delegatów.

Zobacz wideo Andrzej Wrona po wygranej w CEV Challenge Cup: Ta radość była stonowana

Ukraińskiej federacji brakuje pieniędzy. Musi pożyczać na organizację obozu dla reprezentacji

Szewczenko jest legendą ukraińskiej kadry, był już jej selekcjonerem, a teraz stanie przed trudnym zadaniem odbudowy wizerunku skompromitowanej federacji. Rządy rozpoczął od zlecenia audytu finansowego, który według wstępnych doniesień wykazał, że deficyt UAF wynosi przynajmniej 2 miliony euro. Jego pełne wyniki mają być znane w kwietniu. Już wcześniej Szewczenko zapowiedział jednak, że w ramach przygotowań do meczu barażowego z Bośnią kadra odbędzie obóz szkoleniowy w Hiszpanii.

Federacja nie miała jednak jak za niego zapłacić. Z tego powodu musiała pożyczyć aż 700 tysięcy euro od swoich partnerów biznesowych - informuje serwis sport.ua. Te pieniądze pomogą przetrwać federacji kolejne dwa miesiące i pozwolą UAF na opłacenie obozu treningowego w hiszpańskiej Marbelli - tam reprezentacja Ukrainy uda się 13 marca. Wszystko po to, żeby jak najlepiej przygotować się do meczu z Bośnią i Hercegowiną w barażach do Euro 2024.

To spotkanie odbędzie się 21 marca. Ukraińcy będą zdecydowanym faworytem tego meczu. Na turniej finałowy nie awansowali kosztem Włochów po ogromnej kontrowersji w ostatnim meczu eliminacyjnym. Jeżeli reprezentacja Ukrainy wygra i awansuje do finału baraży, to mecz decydujący o awansie zagra w roli gospodarza we Wrocławiu. Spotkanie z kadrą Izraela lub Islandii odbędzie się 26 marca.

Awans na Euro 2024 pomógłby Szewczence w podreperowaniu kondycji finansowej UAF - za sam awans do fazy grupowej federacje otrzymają od UEFA ponad 9 milionów euro. Łączna pula nagród za udział w turnieju finałowym wynosi 371 milionów euro. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.