Bułka "znokautowany" na treningu. Wyglądało to fatalnie [WIDEO]

"Normalny dzień w biurze" - tak Marcin Bułka skomentował zdarzenie na treningu Nicei, podczas którego został bardzo mocno poturbowany po jednym ze strzałów kolegi z zespołu. Długo musiał dochodzić do siebie po ciosie. Wygląda jednak na to, że Polakowi nic groźnego się nie stało, a sam z dużym dystansem podszedł do sytuacji.

Marcin Bułka jest obecnie najlepszym bramkarzem w lidze francuskiej oraz jednym z najlepszych w Europie. W trwającym sezonie zachował 14 czystych kont i jest jednym z liderów Nicei. Jesienią zadebiutował w reprezentacji Polski. Niewykluczone, że doczeka się powołania także na baraże do Euro 2024.

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

Marcin Bułka znokautowany. To nagranie mówi wiele. "Normalny dzień w biurze"

W najbliższą niedzielę Nicea zmierzy się w kolejnym ligowym meczu z Tuluzą. Na Lazurowym Wybrzeżu trwają przygotowania do tego spotkania. Marcin Bułka podzielił się w mediach społecznościowych nagraniem z jednego z ostatnich treningów. A na nim widać, jak został... znokautowany. 

Jeden z zawodników oddając strzał z najbliższej odległości, trafił futbolówką prosto w twarz polskiego bramkarza. Ten padł na murawę i zwijał się z bólu. Natychmiast podbiegli do niego klubowi koledzy oraz trener bramkarzy. Zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, ale na szczęście Bułce nic się nie stało.

"Normalny dzień w biurze" - napisał na platformie X 24-latek i zamieścił nagranie. "Twarda czapka potrzebna" - odpowiedział mu jeden z internautów. "Właśnie dlatego nie zostałem bramkarzem" - dodał inny z kibiców.

Po 23. kolejkach rozgrywek Ligue 1 Nicea zajmuje czwarte miejsce w tabeli, co na ten moment gwarantuje awans do europejskich pucharów. Do podium Bułka i jego koledzy tracą obecnie dwa punkty. Wyprzedzają ich AS Monaco, Brest oraz lider PSG. W kolejnym meczu Nicea zagra z Tuluzą. Mecz odbędzie się w niedzielę 2 marca o 13:00. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.