Ukraina chce wymazać swoją legendę z historii. "Wszystko zostanie zapomniane"

Ukraiński Związek Piłki Nożnej zamierza ukarać Anatolija Tymoszczuka za to, że pozostaje w Rosji i wykorzystuje wojnę do własnych celów. W związku z tym pomocnikowi mogą zostać odebrane wszystkie nagrody, jakie dostał od związku i państwa.

Anatolij Tymoszczuk to jeden z najwybitniejszych piłkarzy w historii Ukrainy. W reprezentacji zagrał aż 144 mecze, wystąpił na mundialu w 2006 roku, gdzie Ukraina doszła do ćwierćfinału oraz na Euro 2012 i 2016. Pomocnikowi obrywa się za to, że nie zabrał głosu ws. inwazji wojsk rosyjskich na jego ojczyznę, a dodatkowo wciąż pozostaje asystentem trenera Zenitu Sankt Petersburg. Adwokat Tymoszczuka poinformował, że z powodu sankcji wobec Rosji mężczyzna nie będzie w stanie płacić alimentów na dwie swoje córki, Noah oraz Mię.

Zobacz wideo "Mam dreszcze". Ukraiński piłkarz reaguje na decyzję Polaków [SPORT.PL LIVE #16]

Ukraina chce ukarać Anatolija Tymoszczuka. Najchętniej wymaże go z pamięci i historii

Ukraiński Związek Piłki Nożnej może ukarać Anatolija Tymoszczuka za jego postawę od początku inwazji wojsk rosyjskich na Ukrainę. Tamtejsza Komisja Etyki chciałaby wymazać pomocnika z historii ukraińskiej piłki. Jakie kary proponuje? Mowa m.in. o pozbawieniu Tymoszczuka licencji trenerskiej oraz wszystkich nagród, jakie otrzymał od związku i państwa. Dodatkowo Ukraińcy chcą go wykreślić z rejestru graczy i pozbawić tytułów oraz osiągnięć, które Tymoszczuk zanotował w reprezentacji Ukrainy i w klubach ligi ukraińskiej.

Na ten moment te kary nie wejdą w życie, ponieważ zostaną dopiero omówione przez ukraiński związek. Wydaje się, że Anatolij Tymoszczuk nie jest już uznawany za legendę reprezentacji Ukrainy przez samych Ukraińców. - Ciężko tu o jakiś komentarz, jednak to dziwne, że się nie odzywa. Według mnie jest to niewłaściwe. Na sto procent nie jest i już nie będzie legendą ukraińskiej piłki. Wszystko co osiągnął, zostanie zapomniane - mówił Rusłan Malinowski, zawodnik Atalanty Bergamo.

Z podobnego założenia wyszedł Jewhen Łewczenko, były kolega Tymoszczuka z kadry. - Tola, jesteś z Ukrainy, jak możesz milczeć i dalej tam pracować? Razem graliśmy w reprezentacji, z dumą nosiliśmy jej koszulkę, słuchaliśmy hymnu. Wspólnie wygrywaliśmy i przegrywaliśmy, a teraz po prostu milczysz? - pytał Łewczenko.

Więcej o: