Były mistrz KSW wyzwał pogromce Różala. "Chętnie bym skrzyżował z nim rękawice"

Josh Barnett w ładnym stylu pokonał Marcina Różalskiego na gali Genesis. - No Brawo. Chętnie bym skrzyżował z nim rękawice w przyszłości. Ze sportowym pozdrowieniem, Karol Bedorf - napisał na Instagramie zawodnik KSW.

Marcin "Różal" Różalski zadebiutował w boksie na gołe pięści, ale podczas gali Genesis przegrał z Joshem Barnettem, legendą UFC. Lekarz nie dopuścił Polaka do trzeciej rundy. - Nie boję się porażek, ale jest mi po prostu przykro. Czy wrócę? Zależy, kiedy będzie następna gala. Problemem jest mój wiek. Mam problem z nogami, niedowład nóg. Mam tylko ręce sprawne. Co będzie dalej? Najpierw muszę oko naprawić - powiedział Różalski. Być może następnym rywalem Amerykanina będzie inny Polak.

Zobacz wideo Kawulski o KSW: Jego najjaśniejszym punktem zawsze był Mamed Khalidov

Bedorf: Chętnie bym skrzyżował z nim rękawice

Barnettowi wyzwanie rzucił Karol Bedorf. - Różalowi nie poszło, niestety. Następnym razem będzie dobrze. Josh Barnett, tego gościa pamiętam od co najmniej 12 lat, wtedy przecinały się nasze szlaki sportowe podczas Mistrzostw Świata ADCC, jest dobrym człowiekiem i wybitnym sportowcem - napisał na Instagramie były mistrz wagi ciężkiej KSW.

- Mega przygotowany miał gameplan na walkę z Różalem, szybkie ręce, mocne nogi, dobry klincz i świetny „dirty boxing”. No Brawo. Chętnie bym skrzyżował z nim rękawice w przyszłości. Ze sportowym pozdrowieniem, Karol Bedorf.

 

Przeczytaj też: