UEFA dała Duńczykom propozycję - walkowera. "Czy oni naprawdę mieli jakiś wybór?"

Legendarny duński bramkarz, Peter Schmeichel, ujawnił w rozmowie z angielską telewizją w programie "ITV Good Morning Britain", że reprezentacja Danii nie miała wyboru w sprawie kontynuowania meczu z Finlandią po dramatycznym zdarzeniu z udziałem Christiana Eriksena. - Mieli do wyboru trzy opcje. Jedna mówiła o natychmiastowym wznowieniu spotkania i rozegraniu 50 minut. Następną było dokończenie go w niedzielę o godz. 12, a trzecią możliwością był walkower 0:3.

Eriksen upadł na murawę w 43. minucie spotkania z Finlandią w grupie B. Na boisku od razu pojawili się lekarze, którzy rozpoczęli reanimację zawodnika Interu Mediolan. Pierwsza pomoc trwała kilkanaście minut. Piłkarz opuścił boisko na noszach, a ze zdjęć wynikało, że odzyskał przytomność i miał podany tlen. Później UEFA poinformowała, że Eriksen trafił do szpitala, a jego stan jest stabilny.

Zobacz wideo Mucha: Nie powinien być w kadrze tylko za zasługi

Trening piłkarzy reprezentacji PolskiByły trener słowackiej kadry i polskich klubów ocenia polską kadrę. "To, co powiem, zabrzmi źle"

UEFA musiała podjąć decyzję co zrobić z przerwanym meczem. Spotkanie zostało dokończone jeszcze tego samego dnia. Według doniesień medialnych mecz został dokończony za zgodą obu drużyn. UEFA miała przedstawić dwa rozwiązania – dogranie spotkania tego samego dnia, lub nazajutrz o godzinie 14.

Żadna inna opcja nie wchodziła w grę. - UEFA nie wywierała na nas presji, by grać wieczorem. Wiedzieliśmy, że mamy dwie opcje. Piłkarze nie wyobrażali sobie, by mogli zasnąć i następnego dnia znowu przyjeżdżać na stadion. Mówiąc szczerze, to najlepiej było mieć to już za sobą. Oczywiście trudno jest grać mecz w takich warunkach i to, co staraliśmy się zrobić, jest niesamowite - mówi Hjulmand, trener Danii.

Później Zbigniew Boniek stanowczo zaprzeczył, że UEFA miała wywierać naciski, aby jak najszybciej dograć przerwane spotkanie do końca. - Bzdura [...] Nie wiem jakie rozwiązanie byłoby najlepsze w przypadku spotkania Danii z Finlandią, bo nie ma jednego i dobrego, ale mówienie, że UEFA, że pieniądze, że naciski - jest niebywale niesprawiedliwe i błędne. (...) Żadna decyzja nie jest łatwa i prosta, ale nikt nikogo do niczego nie przymuszał - przyznał prezes PZPN na łamach "Przeglądu Sportowego".

Peter Schmeichel ujawnił nowe fakty w sprawie meczu Dania-Finlandia. "Czy oni naprawdę mieli jakiś wybór?"

Do całej sprawy odniósł się również legendarny duński bramkarz, Peter Schmeichel w wywiadzie dla angielskiej telewizji "ITV" w programie "Good Morning Britian". Ujawnił, że reprezentacja Danii w przypadku niewznowienia meczu z Finlandią mogła nawet zostać ukarana walkowerem. - To niezwykle interesująca dyskusja. Wczoraj widziałem oficjalny komunikat UEFA, w którym była mowa, że piłkarze nalegali, aby kontynuować grę. Wiem, że to nieprawda. Mieli do wyboru trzy opcje. Jedna mówiła o natychmiastowym wznowieniu spotkania i rozegraniu 50 minut. Następną było dokończenie go w niedzielę o godz. 12, a trzecią możliwością był walkower 0:3 - powiedział Peter Schmiechel.

I dodał: - Więc sami oceńcie, czy życzeniem piłkarzy było to, aby grać dalej? Czy oni naprawdę mieli jakiś wybór? Uważam, że nie. Na wczorajszej konferencji prasowej, selekcjoner bardzo żałował, że gracze wrócili na boisko.

W dalszej części rozmowy Schmeichel ocenił, że decyzja UEFA o wznowieniu meczu była podjęta zbyt pochopnie. - Myślę, że decyzja dotycząca gry prawdopodobnie nie powinna była zostać podjęta w ferworze chwili. Uważam, że najrozsądniejszym rozwiązaniem byłaby zmiana zasad lub przepisów w nadzwyczajnych okolicznościach - zakończył były duński bramkarz.

Odczytali z ruchu warg, co krzyczał Arnautović po golu! Haniebne słowa na Euro 2020Odczytali z ruchu warg, co krzyczał Arnautović po golu! Haniebne słowa na Euro 2020

Ostatecznie Dania przegrała sensacyjnie z Finlandią 0:1 po golu Joela Pohjanpalo. W 74. minucie skandynawski zespół miał szansę na wyrównanie, ale strzał z rzutu karnego Pierre'a Hojbjerga obronił fiński bramkarz, Lucas Hradecky.

Media: Wykluczono jedną przyczynę zawału

W niedzielne popołudnie na konferencji prasowej duńskiej federacji potwierdzono, że Eriksen przeszedł zawał serca i jak dodał lekarz kadry, "przez chwilę był martwy". "La Gazzetta dello Sport" dodaje, że według jej źródeł nie potwierdzono dokładnej przyczyny dolegliwości Eriksena. Dziennikarze wskazują jednak, że najprawdopodobniej przyczyną zawału nie był wstrząs anafilaktyczny. Kolejny mecz Danii na mistrzostwach Europy z Belgią zaplanowano na czwartek, 17 czerwca o godzinie 18:00. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o: