Bartosz Zmarzlik najlepszy w historii? Absolutny dominator

Bartosz Zmarzlik ma szansę zostać najbardziej utytułowanym żużlowcem w historii. Stanie się tak, jeśli 26 września podczas ostatniej rundy Grand Prix w Toruniu odbierze swój siódmy złoty medal indywidualnych mistrzostw świata. Przebije tym samym wyczyn legendarnych: Nowozelandczyka Ivana Maugera oraz Szweda Tony'ego Rickardssona, którzy mają po sześć triumfów.
Bartosz Zmarzlik na podium Grand Prix w 2019 r. w Toruniu
Fot. Robert Górecki / Agencja Wyborcza.pl

Dziś 2 maja w niemieckim Landshut rozpocznie się walka Zmarzlika o osiągnięcie rekordowego wyniku. Nikt bowiem wcześniej nie był aż siedmiokrotnym mistrzem świata. Polak, zdaniem ekspertów i wielu kibiców, jest głównym faworytem do zwycięstwa w zaczynającym się cyklu Grand Prix 2026. 

Zobacz wideo Żużel na Narodowym. Zmarzlik na podium. GP emocji!

Zmarzlik siódmy raz mistrzem globu?

W obecnym sezonie pierwszy raz od 2015 roku kawalkada żużlowego Grand Prix nie odwiedzi Warszawy. Na Stadionie Narodowym jednak pod koniec sierpnia odbędzie się finał Drużynowych Mistrzostw Świata. Bartosz Zmarzlik ma w swojej kolekcji także trzy złote medale w tej rywalizacji. Żaden jednak nie może równać się z kolejnym, historycznym złotem, które 31-latek może odebrać we wrześniu w Toruniu. 

Urodzony w Szczecinie żużlowiec od wielu sezonów należy do wąskiej grupy najlepszych zawodników. Swój pierwszy turniejowy sukces w Grand Prix osiągnął już w 2014 roku, gdy wygrał rundę na "swoim" gorzowskim torze. W sezonie 2016 wywalczył pierwszy medal (brązowy), a w 2019 roku sięgnął po premierowy tytuł Indywidualnego Mistrza Świata. 

Jest żużlowym dominatorem. Od wspomnianego 2019 roku tylko raz przegrał walkę o złoto. W 2021 r. lepszy okazał się Artiom Łaguta. Rosjanin z polskim paszportem (podobnie jak medalista Emil Sajfutdinow) przez wybuch wojny w Ukrainie nie jest uczestnikiem cyklu SGP. To jednak już wkrótce może się zmienić - coraz głośniej bowiem mówi się o powrocie Łaguty i Sajfutdinowa do rywalizacji o najcenniejsze żużlowe trofeum. 

W ubiegłym roku Zmarzlik stoczył pasjonującą walkę o złoto z Australijczykiem Bradym Kurtzem. Po odjechaniu 10 rund różnica między zawodnikami wyniosła... punkt. Czy w obecnym sezonie będzie podobnie? 

Zobacz też: Tusk podjął decyzję. "Za te wszystkie lata, gdy łamałem kości"

- Robert Lambert, Jack Holder i Brady Kurtz bardzo by chcieli i mają podstawy, by wierzyć w powodzenie misji. Ja jednak wierzę, że na status numeru jeden w historii Indywidualnych Mistrzostw Świata zapracuje sobie Bartosz Zmarzlik, sięgając po siódme złoto. Choć żadna runda nie odbędzie się na jego domowym torze. Za to Kurtz dwukrotnie pojedzie w swoim Manchesterze i raz w swoim Wrocławiu - powiedział w rozmowie z nami ekspert TVP Sport, Wojciech Koerber. 

Podobnego zdania jest Daniel Ludwiński. - Bartosz Zmarzlik nadal powinien być poza zasięgiem. Konkurencja jest oczywiście mocna, bo są Brady Kurtz czy Robert Lambert, ale w przypadku Zmarzlika do świetnego sprzętu i spektakularnej jazdy dodać warto jeszcze brak wpadek - nie wygrywa wprawdzie każdej rundy Grand Prix, bo to nie jest możliwe, ale praktycznie zawsze jest w ścisłej czołówce. Jest żużlowcem kompletnym i już pokazał, że nadal będzie niezwykle mocny. Jeśli znowu zostanie mistrzem, przejdzie do historii jako pierwszy z siedmioma tytułami - przyznał dziennikarz z Torunia i współpracownik "Tygodnika Żużlowego". 

- Sześciokrotny triumfator Grand Prix Bartosz Zmarzlik przegrał złoto po raz ostatni w 2021 roku. W poprzednich dwóch SGP ścigali go bez powodzenia Robert Lambert i Brady Kurtz. W tym sezonie pewnie do walki o złoto włączy się Max Fricke, ale Zmarzlik nie odda tytułu mistrza świata i przebije w liczbie złotych medali Tony Rickardssona - nie ma wątpliwości Wojciech Borakiewicz, redaktor naczelny portalu Bydgoszcz Informuje. 

Kalendarz Grand Prix 2026: 

  • 2 maja, Landshut (Niemcy)
  • 23 maja, Praga (Czechy)
  • 5 czerwca, Manchester (Wielka Brytania)
  • 6 czerwca, Manchester (Wielka Brytania)
  • 20 czerwca, Wrocław (Polska)
  • 11 lipca, Malilla (Szwecja)
  • 1 sierpnia, Łódź (Polska)
  • 8 sierpnia, Ryga (Łotwa)
  • 12 września, Vojens (Dania)
  • 26 września, Toruń (Polska)
Więcej o: