Tak Chwalińska skomentowała swój występ w Toronto

Maja Chwalińska już po pierwszym meczu pożegnała się z turniejem w Toronto. Polka zamieściła w środę krótki wpis w mediach społecznościowych.
Maja Chwalińska podczas National Bank Open 2026 w Toronto
Foto Eyepix/SIPA USA/PressFocus

Maja Chwalińska (22. WTA) nieudanie wróciła do gry po ponadmiesięcznej przerwie. Tegoroczna finalistka Rolanda Garrosa przegrała 5:7, 1:6 w II rundzie turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Toronto z Australijką Talią Gibson (74. WTA). "Uśmiechała się od ucha do ucha, kiedy wchodziła na kort. Później aż zakrywała dłonią twarz, gdy w przerwach Polacy z Kanady pięknie jej kibicowali. Czy przesadzili ci, którzy próbowali robić sobie wtedy z Mają Chwalińską selfie? Być może, ale to nie dlatego w swoim debiucie w turnieju rangi WTA 1000 Chwalińska przegrała w Toronto z Talią Gibson" - pisał w spostrzeżeniach z meczu Łukasz Jachimiak, dziennikarz Sport.pl.

Zobacz wideo Rozbrajająca odpowiedź Chwalińskiej. To zapamięta z Roland Garros

Tak Maja Chwalińska skomentowała swój występ w Toronto

Maja Chwalińska w środę po godz. 16 zamieściła bardzo krótki wpis w mediach społecznościowych. Odniosła się w nim do turnieju w Toronto. 

"Uczę się i zdobywam doświadczenie w praktyce. Nowe doświadczenia. Dziękuję licznie zgromadzonej Polonii za wspaniały doping - napisała Maja Chwalińska na Instagramie. 

 

Maja Chwalińska wróciła w Toronto do gry po długiej przerwie – po kontuzji na Wimbledonie w ogóle nie wystąpiła w turniejach przez 36 dni. A na kortach twardych nie grała od lutego tego roku. 

Zobacz także: Eksperci wydali werdykt po porażce Chwalińskiej. "Żadna sensacja"

Jej obecnej sytuacji przyjrzał się hiszpański portal puntodebreak.com. "Zaledwie dwa miesiące temu Chwalińska przeżywała szczytowy moment swojej kariery, docierając do finału French Open. Wydawało się, że wynik ten będzie punktem zwrotnym dla polskiej tenisistki, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna" - podsumowano.

Więcej o: