Hiszpanie piszą wprost po porażce Chwalińskiej. "Uderzający kontrast"

Maja Chwalińska w swoim pierwszym meczu w Toronto poniosła porażkę 5:7, 1:6 z Talią Gibson. Dla polskiej tenisistki to już drugi z rzędu turniej zakończony po pierwszym spotkaniu, na co uwagę zwraca puntodebreak.com. "Wciąż nie odzyskała formy, jaką prezentowała na paryskiej mączce" - alarmuje wspomniany portal.
Maja Chwalińska
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

 "Dwa miesiące temu Maja Chwalińska grała w finale Rolanda Garrosa. Doszła na szczyt, rozpoczynając od eliminacji. Podbiła świat, poznała takie sławy jak Andre Agassi czy John McEnroe. Jej grą i jej historią naprawdę zachwycali się wszyscy, którzy lubią tenis. Z kolei nieco ponad miesiąc temu w pierwszej rundzie Wimbledonu Polka miała piłkę meczową, ale prowadząc 6:2, 5:2 upadła, uszkodziła kostkę i przegrała ten mecz. W Toronto, po długiej przerwie, rewelacja bieżącego sezonu wróciła do gry. I przez godzinę to było prawdziwe święto. Jaka szkoda, że trwało tylko tyle…" - pisał Łukasz Jachimiak, dziennikarz Sport.pl, o powrocie 22. tenisistki świata na kort. Ona przegrała 5:7, 1:6 z Talią Gibson (74. WTA), o czym jest głośno.

Zobacz wideo "To mnie bardzo wzruszyło". Chwalińska reaguje na mural w Dąbrowie Górniczej

Maja Chwalińska błyskawicznie odpadła z turnieju w Toronto. "Nie odzyskała formy"

Meczowi drugiej rundy oraz całej sytuacji 24-latki przyjrzał się hiszpański portal puntodebreak.com. "Zaledwie dwa miesiące temu Chwalińska przeżywała szczytowy moment swojej kariery, docierając do finału French Open. Wydawało się, że wynik ten będzie punktem zwrotnym dla polskiej tenisistki, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna" - podsumowano. W Kanadzie "ponownie odpadła w pierwszym (meczu - red.)".

Zobacz również: Demony nagle wróciły. To dlatego Iga Świątek wygrała mecz z Bejlek

W artykule padło stwierdzenie o "niespodziewanej serii meczów bez zwycięstwa". Rzeczywiście, po dwóch porażkach (z niżej notowanymi rywalkami) można już pisać o "serii", natomiast wydaje się to trochę na wyrost. Tu można też zauważyć, że Polka przegrała trzecią potyczkę z rzędu, jednak porażka w finale RG z Mirrą Andriejwą (5. WTA) na pewno nie była z kategorii "niespodziewanych", a o takiej passie pisze hiszpański portal.

"Chwalińska wciąż nie odzyskała formy, jaką prezentowała na paryskiej mączce, gdy zwróciła na siebie uwagę tenisowego świata znakomitym występem w Roland Garros" - czytamy dalej. Tylko należy pamiętać, iż po tamtym turnieju zagrała ledwie dwa mecze, z czego na Wimbledonie bardzo zaszkodził jej uraz. Zresztą po Londynie dość długo wracała do zdrowia i rezygnowała z kolejnych startów.

Chwalińska przegrała dwa mecze z rzędu. Trudno jej będzie zostać w czołówce? "Najtrudniejsze wyzwania"

W tym wszystkim doceniono grę Gibson, która "wykorzystała chwile wahania Polki, by odnieść jedno z najważniejszych zwycięstw w swojej karierze". A porażki 24-latki z Australijką oraz Mananchayą Sawangkaew mają też pokazywać ogólniejszą prawdę o tourze WTA. Dość brutalną.

"Poza samymi wynikami uderzający jest kontrast: Chwalińska przeszła od walki o tytuł wielkoszlemowy do dwóch porażek z rzędu na starcie kolejnych zmagań, co pokazuje, jak wymagające potrafią być rozgrywki kobiecego tenisa. Zmiana nawierzchni, radzenie sobie z oczekiwaniami oraz utrzymanie wysokiego poziomu gry po znaczącym sukcesie to często najtrudniejsze wyzwania dla zawodniczek przebijających się do tenisowej elity" - zauważono.

Portal puntodebreak.com nie ma jednak wątpliwości, że obecny sezon jest najlepszym w karierze polskiej tenisistki, której sytuację kompletnie odmienił awans do finału Roland Garros. Potrzebna jest jednak znaczna poprawa, by znów mierzyć wysoko. "Początek amerykańskiego cyklu turniejów wyraźnie pokazuje, że zawodniczka musi jak najszybciej odzyskać formę, jeśli chce przystąpić do US Open z pewnością siebie pozwalającą ponownie walczyć o najważniejsze cele" - zakończono.

Po szybkim odpadnięciu z turnieju WTA 1000 w Toronto Maja Chwalińska może przygotowywać się do "tysięcznika" w Cincinnati. Z kolei Talia Gibson w trzeciej rundzie w Kanadzie zagra z rozstawioną z numerem 16. Jekatieriną Aleksandrową (19. WTA), która we wtorek pokonała 6:3, 7:6(4) Camilę Osorio (60. WTA).

Więcej o: