Josue kontra Wszołek. Szambo wybiło. "Ochłoń"

Josue po rozstaniu z Legią nie znalazł jeszcze nowego klubu i pozostaje na "bezrobociu". Nie umknęła mu wypowiedź Pawła Wszołka, który wypowiadał się o nim w samych superlatywach. Najwyraźniej wiadomość została źle przetłumaczona przez Portugalczyka, gdyż ten wylał z siebie sporo żalu. "Bla bla bla" - napisał na portalu X.

"To był niesamowity zaszczyt grać w Legii, na tym stadionie, przed wami, a także być kapitanem tak wielkiego klubu. Jestem zadowolony ze swojej historii. Mogłem być szczęśliwszy, bo nie wygrałem ligi, ale myślę, że ja i wy - kibice - stworzyliśmy dobrą relację i nigdy tego nie zapomnę. Wraz z moją rodziną, chcemy was uściskać, przesłać wielki szacunek, dużo miłości i jeszcze raz podziękować za wsparcie" - oznajmił Josue w połowie maja. Tym samym po trzech latach gry pożegnał się z warszawskim zespołem.

Zobacz wideo Anglia marnuje swój potencjał! Latające kufle, awantury

Burza między Wszołkiem a Josue. Kibice nie wytrzymali

Nie minęło kilka tygodni, odkąd 33-latek odszedł z Legii, a właśnie zrobiło się o nim głośno. - Oczywiście, był bardzo ekspresyjny w swoim zachowaniu i przyciągał uwagę ludzi - rzucił Paweł Wszołek w rozmowie dla TVP Sport. Nie miał jednak nic złego na myśli, gdyż podczas wywiadu wielokrotnie komplementował byłego kolegę z szatni.

- To był piłkarz, który dawał nam mnóstwo jakości. Jednocześnie wiemy, że to specyficzny człowiek ze swoim charakterem. Tylko że on w ten sposób sporo nas nauczył. Wady? Miał, zresztą jak każdy człowiek, ale tak samo było z zaletami. Nie chcę go oceniać. (...) Wierzę, że w drużynie nie będzie teraz podziałów, a każdy dla każdego będzie kapitanem. Chcę, by wszyscy się wzajemnie wspierali. Niezależnie od narodowości. Tylko w taki sposób możemy się rozwijać jako zespół na boisku, ale też poza nim - wyjaśnił.

Na reakcję Portugalczyka nie trzeba było długo czekać. "To zabawne, że niektórzy, zanim zaczęli grać z Josue, nigdy nie mieli tylu bramek i asyst. Niech sobie gadają - bla bla bla. Może śnią o mnie? Dobranoc" - przekazał na portalu X.

Bardzo szybko w komentarzach pojawiły się głosy sugerujące, że Portugalczyk otrzymał po prostu błędne tłumaczenie wypowiedzi Wszołka. "Kontekst rozmowy jest dla Ciebie pozytywny", "ochłoń. Wszyscy mówią o Tobie dobrze. Nie rozumiesz, co on mówi" - czytamy. 

Portugalczyk nie znalazł dotąd nowego klubu, ale w mediach społecznościowych widać, że ciężko pracuje, by być gotowy na telefon menadżera. Wszołek uważa za to, że mimo że Josue opuścił zespół, Legia jest w stanie sięgnąć po tytuł mistrza Polski. 

- Wygrywać każdy kolejny mecz - to główny cel. To będzie prowadziło do wygranej w lidze czy też do zdobycia Pucharu Polski. Wierzę, że stać nas też na kolejny awans z eliminacji Ligi Konferencji do fazy grupowej. Jestem pewny, że możemy wiele osiągnąć. Intensywnie pracujemy w trakcie przygotowań. Do tego dochodzą ludzie ze sztabu, którzy czasami wręcz zarywają noce i zostawiają serce, by pomóc nam w trakcie treningów, odpraw i wszystkich innych aktywności - podsumował. 

Czy Legia Warszawa odzyska mistrza Polski w przyszłym sezonie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.