Ostrzegają Legię ws. nowej gwiazdy. To wzbudza niepokój

- Mieliśmy nadzieję, że znaleźliśmy idealnego następcę Samuela Eto'o, ale on odwracał się od kadry - to słowa o nowym napastniku Legii Warszawa, którym niedawno został Jean-Pierre Nsame. Kameruńczyk dołączył do klubu na zasadzie wypożyczenia. 31-latek nie podbił reprezentacji swojego kraju, ale powinien być użytecznym zawodnikiem na poziomie ekstraklasy.

W czerwcu Legia Warszawa poinformowała o wypożyczeniu Jean-Pierre'a Nsame z Como 1907. Kameruński napastnik najlepiej prezentował się w Young Boys Berno, z którym sześciokrotnie zdobył mistrzostwo Szwajcarii i trzykrotnie był królem strzelów tamtejszej ligi, występował także w europejskich pucharach. W 242 meczach strzelił 140 goli (do tego 39 asyst), co uczyniło go drugim najlepszym strzelcem w historii klubu.

Zobacz wideo Dziennikarz Sport.pl sprawdził swoje piłkarskie umiejętności

Jean-Pierre Nsame nie odnalazł się w reprezentacji Kamerunu. "Odwracał się od kadry"

Na papierze wydaje się, że Nsame ma wszystko, żeby osiągnąć sukces w ekstraklasie. Ma 31 lat, więc pewien poziom powinien prezentować. Jednak o ile w karierze klubowej ma kilka sukcesów, tak w kadrze nic znaczącego nie osiągnął. Wystąpił w czterech meczach reprezentacji Kamerunu i słuch o nim zaginął.

- Na poziomie reprezentacyjnym Nsame nie osiągnął nic. Dla wielu Kameruńczyków jest zwykłym zawodnikiem, który odniósł kilka sukcesów w Szwajcarii, ale nic więcej. Nigdy nie zapadł nam w pamięć - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" Onet Guy Etom, dziennikarz z portalu camfoot.com.

- W kadrze rozegrał cztery mecze, ale nie pozostawił po sobie żadnych wspomnień. Oczekiwania były większe. Mieliśmy nadzieję, że znaleźliśmy idealnego następcę Samuela Eto’o, ale on odwracał się od kadry. Byliśmy rozczarowani, tym bardziej że jak już przyjechał grać dla reprezentacji, to nie błyszczał. Nie widzieliśmy w nim wyborowego strzelca z YB. Żadne nasze nadzieje się nie spełniły - tłumaczył Etom. Przekazał, że po mundialu w Katarze Nsame odmówił przyjazdu na zgrupowanie z powodu rozczarowania, że nie zagrał na mistrzostwach świata.

Jakim jednak napastnikiem jest Kameruńczyk? - To kłusownik! Jest silny w polu karnym, może strzelać lewą i prawą nogą, ale brakuje mu szybkości. To typowy lis pola karnego - ocenił Dominic Wuillemin, dziennikarz "Berner Zeitung".

- To przydatny napastnik dla każdego klubu z ligi szwajcarskiej czy polskiej. Jestem pewien, że w Legii strzeli wiele goli. Dopiero na arenie międzynarodowej widać jego ograniczenia. Nie był tak dobry w Lidze Mistrzów czy Lidze Europy - dodał, podkreślając, że nie powinno być problemów z ego Nsame na boisku i poza nim, gdyż wcześniej nawiązywał dobre relacje z kolegami z zespołu.

Tego lata do Legii Warszawa poza Jean-Pierrem Nsame do klubu dołączyli Claude Goncalves (wolny transfer), Kacper Chodyna (z Zagłębia Lubin), Marcel Mendes-Dudziński (z Benfiki), Ruben Vinagre (wypożyczenie) i Luquinhas (wypożyczenie).

Pierwszy mecz w nowym sezonie ekstraklasy Legia rozegra u siebie w sobotę 20 lipca o 20:15 przeciwko Zagłębiu Lubin.

Legia Warszawa wygra mistrzostwo Polski w sezonie 2024/2025?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.