Zawodnik polskiego klubu złamał kręgosłup, ale podpisał kontrakt na kolejne dwa lata

Patrick Hansen wciąż przechodzi rehabilitacje po fatalnej kontuzji, której doznał na trasie jednego z wyścigów. Duńczyk będzie wyłączony z treningów co najmniej przez kilka najbliższych miesięcy, natomiast nie wyklucza, że... pobawi się na sylwestrze. Jego klub ROW Rybnik nie pozostawił zawodnika na lodzie i tak jak wcześniej zapowiadał, spełnił wobec niego kluczowe zobowiązanie. Przekazano również nowe informacje nt. jego zdrowia.
Patrick Hansen
https://www.facebook.com/KS.ROW.Rybnik/videos/1104004350623052?locale=pl_PL

Patrick Hansen doznał poważnej kontuzji podczas sierpniowego ćwierćfinału 1. Ligi Żużlowej pomiędzy Arged Malesa Ostrów Wielkopolski a ROW-em Rybnik. Duńczyk wpadł w jadącego obok klubowego kolegę Patryka Wojdyłę, a wskutek uderzenia obaj uderzyli w dmuchaną bandę. Hansen został błyskawicznie przewieziony do szpitala, a według wstępnych informacji nie miał czucia w nogach. Tuż po zakończeniu pierwszej operacji uspokoił jednak kibiców.

Zobacz wideo Jaka jest różnica między Championship a Premier League? Bednarek porównuje

Doznał fatalnej kontuzji, ale chce zatańczyć na sylwestrze. ROW Rybnik przedłużył kontrakt z Hansenem 

Okazało się, że finalnie złamał krąg L1 oraz kostkę, a ponadto miał uszkodzony rdzeń kręgowy i płuca. Mimo to ROW Rybnik zapewnił, że przedłuży kontrakt z zawodnikiem i tak też się stało. "Już wcześniej informowaliśmy, że Patrick będzie zawodnikiem ROW-u w kolejnych dwóch sezonach. Potem naszemu kapitanowi przytrafiła się paskudna kontuzja i wszystkie sprawy, także te kontraktowe, zeszły na bok. Jednak nie zapomnieliśmy o nich i dziś z radością pragniemy państwu oznajmić, że podpisaliśmy z Hansenem umowę na lata 2024-2025" - poinformowano na oficjalnej stronie internetowej.

Dodatkowo opublikowano na Facebooku specjalny film, w którym Hansen przyszedł do biura prezesa klubu Krzysztofa Mrozka, aby podpisać nową umowę. - To co, robimy ten kontrakt? - zapytał wymownie. Po zapoznaniu się z umową nie ukrywał zadowolenia. - Wygląda dobrze, na pewno będzie okej - stwierdził. - Ważne, że cyferki pasują - dodał Mrozek.

Przekazano również informacje na temat aktualnego stanu zdrowia zawodnika. - Przypomnijmy, że Hansen ma za sobą rehabilitację w specjalistycznym ośrodku w Krakowie, a teraz pracuje w domu, w Rybniku. Postępy są widoczne gołym okiem. Nasz kapitan ma już nawet za sobą pierwszą samodzielną jazdę na rowerze, a więc na dwóch kółkach. Żużlowiec jest pełen energii, więc czekamy - napisano.

Nie tak dawno Duńczyk zakomunikował, że chciałby być gotowy do startów już na pierwszą rundę kolejnego sezonu. - Mi nikt powrotu na tor jeszcze nie gwarantuje, ale ja dopytuję wtedy w inny sposób. Pytam lekarzy: "A jak chciałbym sam chodzić i normalnie funkcjonować na Sylwestra, to byłoby to możliwe?". Gdy słyszę, że tak, to uważam, że będę też gotowy do jazdy na motocyklu. Mam pięć miesięcy przed sobą i dużo pracy - podsumował w rozmowie z pobandzie.com.pl.

Więcej o: