Dotychczasowe dwa etapy Tour de Pologne wygrał Jonathan Milan (Lidl-Trek). W środę odbyła się trzecia odsłona rywalizacji na polskich drogach. Tym razem kolarze wystartowali z Gorzowa Wielkopolskiego i jechali do Zielonej Góry. Trasa liczyła 193,5 km.
Stosunkowo szybko po rozpoczęciu etapu w ucieczkę ruszył Taco van der Hoorn (Lotto Intermarche). Nie minęło dużo czasu, a dołączył do niego Radosław Frątczak z reprezentacji Polski. Panowie dzięki świetnej współpracy błyskawicznie osiągnęli przewagę dwóch minut nad peletonem. Panowie powalczyli na 1. lotnej premii Lotto w Strzelcach Krajeńskich, po czym spuścili z tonu. Peleton najpierw dopadł Frątczaka, a następnie zawodnika grupy Lotto Intermarche.
Pojawiło się dużo skoków. Za akcję zaczepną zabrał się nawet lider klasyfikacji generalnej wyścigu - Jonathan Milan. Ostatecznie później w ucieczce zostało trzech zawodników. Ponownie uciekał van der Hoorn, a poza nim także Dries De Bondt (Team Jayco AlUla) oraz Enzo Paleni (Groupama-FDJ United). Peleton prowadziła natomiast grupa Lidl-Trek.
Jeden z kolarzy tego zespołu - Matteo Sobrero - wraz z Sjoerdem Baxem i Fabio Christenem (obaj Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) zaatakowali i dołączyli do uciekającej trójki. Na 40 kilometrów przed metą szóstka uciekinierów miała minutę i 40 sekund przewagi nad grupą główną.
Później peleton mocniej ruszył do pracy. Na 27 kilometrów przed końcem strata wynosiła już zaledwie minutę i pięć sekund. Ciekawie w ucieczce zachowywał się Sobrero, który nie dawał zmian pozostałym kolarzom i najczęściej jechał na końcu. Włoch najprawdopodobniej zamierzał zaatakować w samej końcówce, ale najpierw ucieczka w ogóle musiała dotrwać do tego momentu.
Z biegiem czasu sytuacja stawała się coraz bardziej ciekawa. Na sześć kilometrów przed metą przewaga uciekających wynosiła już zaledwie 12 sekund. Sobrero tymczasem wciąż rzadko wychodził na prowadzenie. De Bondt sam zrezygnował z ucieczki. Ostatecznie chwilę później peleton wchłonął kilku śmiałków. Wiedzieliśmy, że ponownie wszystko rozstrzygnie się po finiszu sprinterskim.
A w tym aspekcie ponownie nie zawiódł Milan. Trzeci etap Tour de Pologne i trzeci raz Włoch był najlepszy. Oczywiście to sprawia, że utrzymuje prowadzenie w klasyfikacji generalnej.
Podium trzeciego etapu uzupełnili Noah Hobbs (EF) oraz Alessandro Romele (XDS Astana).