Polski olimpijczyk przejechał się po Karasiu. "Zapisz sobie ten numer"

Dwukrotny uczestnik igrzysk olimpijskich w kolarstwie torowym Krzysztof Maksel zareagował na słowa Roberta Karasia, który przyznał się do wzięcia dopingu. Postanowił ironicznie mu doradzić. "Jeżeli jesteś mądry, zapisz sobie ten numer. Dzwonię tam za każdym razem, zanim wsadzę do gęby jakąś tabletkę" - napisał na Twitterze.

Robert Karaś ukończył w maju mordercze wyzwanie 10-krotnego Ironmana, a na dodatek ustanowił nowy rekord świata. W niedzielę sportowiec ogłosił światu szokującą informację, że w jego ciele wykryto zakazane substancje. Następnego dnia pojawił się w Hejt Parku na Kanale Sportowym, aby wyjaśnić cały incydent. Nie wyszło mu to jednak zbyt dobrze, ponieważ przekazał, że przyjął doping świadomie. - Usłyszałem, że to jest środek, który ma mnie tylko podleczyć. Że po 72 godzinach już nie będzie po nim śladu - powiedział. Jego wypowiedź wywołała ogromną burzę.

Zobacz wideo Najman: Wszyscy atakują cesarza polskich freak fightów

Olimpijczyk uderzył w Karasia. Kolejny, który brutalnie skomentował jego wpadkę. "Jeżeli jesteś mądry"

Kuriozalne słowa Karasia postanowili skomentować m.in. utytułowana lekkoatletka Monika Pyrek, czy wielokrotny uczestnik igrzysk olimpijskich Paweł Zygmunt. - Nie rozumiem, jak człowiek, który mieni się sportowcem, mający ponad 30 lat, może być na poziomie umysłowym dziecka z I klasy szkoły podstawowej - stwierdził były łyżwiarz.

Komentarza w tej sprawie nie omieszkał udzielić kolarz torowy Krzysztof Maksel, który również reprezentował Polskę na igrzyskach olimpijskich (2016, 2021), a także zdobywał dla niej medale na międzynarodowych imprezach. Brutalnie skwitował ostatnie wydarzenia.

"Mądry człowiek uczy się na cudzych błędach. Jeżeli jesteś mądry, zapisz sobie ten numer +48 695 367 464 - to publiczny numer do Antydopingowego Pogotowia Informacyjnego. Dzwonię tam za każdym razem, zanim wsadzę do gęby jakąś tabletkę. Robert Ty też powinieneś! Udostępnij dalej!" - napisał na Twitterze.

Pomimo krytyki, która spadła na Karasia, wydaje się, że jego sponsorem wciąż pozostanie organizacja FAME MMA. - Mamy ten przywilej, że znamy Roberta jako człowieka. Wiemy, że jest jedną z bardziej prawdomównych, wiarygodnych osób, z jakimi mieliśmy okazję współpracować i poznać w życiu. (...) Wspieramy go w tym czasie, wierzymy, że cała sytuacja zakończy się dla niego pozytywnie - powiedział w poniedziałek dyrektor sportowy Michał Jurczyga. 

Więcej podobnych treści znajdziesz na Gazeta.pl

Niedługo później organizacja ogłosiła, że Karaś powróci do klatki FAME już podczas najbliższej gali, która odbędzie się 2 września w Tauron Arenie w Krakowie. Przedstawiono również jego rywala.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.