Stało się! Największa gwiazda Fame MMA rezygnuje. "Dostałem kosę pod żebro"

Amadeusz "Ferrari" Roślik z pewnością inaczej wyobrażał sobie sobotni wieczór na gali Fame MMA 20. Z turnieju walk odpadł w półfinale, a we wcześniejszym pojedynku doszło do dyskwalifikacji jego rywala. Po gali ogłosił, że starcie z Maksymilianem "Wiewiórem" Wiewiórką było jego ostatnim w karierze freak fightera. - Na ten moment kończę z freak fightami - wyznał "Ferrari".

Amadeusz "Ferrari" Roślik stoczył 16 walk na galach freak fightów. Osiem z nich wygrał, osiem przegrał. To jedna z największych gwiazd federacji Fame.

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

"Ferrari" kończy karierę we freak fightach

Do tej zaskakującej decyzji Roślika zmusiła sytuacja z gali Fame MMA 20. Narzekał na podejście sędziego do niego. Tuż przed wejściem do klatki na walkę z Maksymilianem "Wiewiórem" Wiewiórką wskazał, że złapał go skurcz w okolicach kostki. "Ferrari" przekonywał, że arbiter praktycznie na to nie zareagował.

- Zgłaszam to sędziemu i ten: "Walcz ze skurczem". Ludzie mówią: "Ej, Amadeusz, ty jesteś pupilkiem federacji". Czy Conora McGregora wpuściliby do klatki, gdyby powiedział, że ma skurcz? Wystarczyło wziąć medyka, 15 minut, rozmasować. Komentatorzy widzieli, że coś jest nie tak. Czuję niesmak, że został w takim dziwnym stanie wypuszczony. Wystarczyło dać 15-20 minut. Rzucili mnie na pożarcie - ubolewał "Ferrari" w rozmowie z portalem mma.pl.

W walce "Ferrari" kontra "Wiewiór" nie było wyraźnej dominacji żadnego z zawodników, choć częściej w ofensywie był Wiewiórka. Sędziowie jednogłośne wskazali na jego zwycięstwo. Wiewiórka wygrał później cały turniej w ramach gali Fame MMA 20.

W ćwierćfinale też doszło do kontrowersji z udziałem Roślika. Został dwukrotnie kopnięty w krocze przez Krystiana "Krychę" Wilczaka. Rywala zdyskwalifikowano, "Ferrari" awansował do półfinału, ale sugerowano, że jego reakcje na nieprzepisowe ciosy w czułe miejsce były zbyt teatralne i przesadzone.

Po swojej półfinałowej walce z "Wiewiórem" "Ferrari" ogłosił, że kończy z freak fightami i nie wie, czy kiedykolwiek wróci do oktagonu. Był rozgoryczony wydarzeniami, które miały miejsce na gali.

- Na ten moment kończę z freak fightami. Nie chcę mówić, że nigdy nie wrócę, ale póki co podziękuję. Postawiłem swoje nazwisko na szali i oni [Fame] uznali, że ich nie obchodzi to, że walczę ze skurczem. To znaczy, że nie jestem tu szanowany. Dostałem kosę pod żebro - przyznał "Ferrari".

Prawie wszystkie z 16 walk "Ferrari" stoczył na galach Fame MMA. Raz walczył w ramach federacji High League. Pojedynkował się m.in. z Adrianem "Polakiem" Polańskim (trzykrotnie), Maksymilianem "Wiewiórem" Wiewiórką (dwukrotnie), Arkadiuszem Tańculą, Mateuszem "Haribo" Gąsiewskim (wygrana), Mariuszem "Hejterem" Słońskim, Kacprem Błońskim, Pawłem "Scarface" Bombą i Filipem "Filipkiem" Marcinkiem.

Więcej o:
Copyright © Agora SA