Amadeusz "Ferrari" Roślik już w lutym zmierzy się w niepokonanym na zawodowych ringach Kamilem Łaszczykiem. Starcie profesjonalnego pięściarza z freak fighterem będzie walką wieczoru na gali FAME MMA 17. Co ciekawe, odbędzie się w nieznanej dotąd dla Łaszczyka formule MMA. Nadchodząca walka odbiła się szerokim echem w świecie sportu, a wielu sportowców krytycznie oceniało umiejętności "Ferrariego". Jednym z nich był Tomasz Adamek, który najwyraźniej rozwścieczył gwiazdę federacji FAME.
Tomasz Adamek na kanale YouTube "To jest Boks" oglądał poprzednie wyczyny "Ferrariego" w klatce i bez ogródek ocenił jego szansę w walce z Kamilem Laszczykiem. - Bum! Przecież on nie umie walczyć. Nawet na ulicy by przegrał. No co ty?! Przestań. To nie są przeciwnicy do walki w klatce. Łaszczyk wygra przed czasem, na pewno. Jeśli Kamil trenuje, to wygra przed czasem. Przecież ten chłopiec nic nie umie, śmiechu warte. To bum - stwierdził były pięściarz. Nazywając Roślika "bumem" miał na myśli, że nie prezentuje on wybitnej techniki ciosu. Wyjaśnienie kim są "bumy" w bokserskim świecie znajdziesz TUTAJ.
Najwyraźniej "Ferrariego" zdenerwowały słowa Adamka i postanowił odnieść się do sprawy za pośrednictwem komentarza pod jednym z postów w serwisie Instagram. - Dochodzą mnie słuchy, że po Leszczyku (Kamilu Łaszczyku - przyp. red.) to właśnie Tomasz Adamek pcha się w gips - napisał zawodnik FAME MMA. Nie wiadomo, czy jedynie żartował, czy faktycznie chciałby w przyszłości zawalczyć z Tomaszem Adamkiem.
Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
Walka Amadeusza "Ferrariego" Roślika z Kamilem Łaszczykiem odbędzie się w sobotę 3 lutego w krakowskiej Tauron Arenie. Ponadto na gali Fame MMA odbędą się m.in. pojedynek włodarzy - Pawła Jóżwiaka (FEN) i Michała "Boxdela" Barona, Marcina "Polish Zombie" Wrzoska z Piotrem "Szelim" Szeligą oraz aktora Sebastiana Fabijańskiego z raperem Wacławem "Wac Toja" Osieckim. Pełną kartę walk znajdziesz TUTAJ.