Trwa kryzys polskiego boksu. Dziś Polacy już nie mają dla kogo nastawiać budzików, by w środku nocy oglądać popisy Biało-Czerwonych. Gdyby spytać przechodniów o trzech najpopularniejszych polskich pięściarzy, większość wymieniłaby pewnie Tomasza Adamka, Artura Szpilkę i Krzysztofa Włodarczyka. Problem w tym, że Adamek ma już 46 lat i nie boksował od 2018 r. Szpilka zamienił ring na klatkę i na razie skupia się na KSW, a 41-letni "Diablo" stracił niedawno wiele miesięcy przez pobyt w więzieniu. Jednym z najzdolniejszych naszych pięściarzy jest niepokonany Kamil Łaszczyk.
I choć "Szczurek" ma fantastyczny rekord 32-0, to raczej o mistrzostwo świata już nie zawalczy. 32-latek nie zarobi też wielkich pieniędzy na polskim podwórku, więc zaczął puszczać oko do federacji freakowych. Łaszczyk niedawno szydził z Amadeusza "Ferrariego" Roślika, który jest gwiazdą freakowego MMA. Łaszczyk stwierdził, żeby go gładko pokonał. FAME MMA postanowiło to sprawdzić.
Zawodnik wagi superpiórkowej (do 58 kg) zmierzy się z "Ferrarim" w klatce na zasadach MMA. I choć w boksie Łaszczyk nie miałby najmniejszych problemów z wygraną, to jego debiut w MMA rodzi pytania. Czy Łaszczyk da radę pokonać cięższego rywala o kilkanaście kilogramów (limit walki ustalono na 82 kg, a Łaszczyk będzie ważył około 65 kg)? I czy Łaszczyk pokona rywala, który od kilku lat trenuje MMA, a więc także zapasy i parter.
Faworytem bukmacherów mimo wszystko jest Łaszczyk. Podobnego zdania jest także Tomasz Adamek.
- Bum! Przecież on nie umie walczyć. Nawet na ulicy by przegrał. No co ty?! Przestań. To nie są przeciwnicy do walki w klatce. Łaszczyk wygra przed czasem, na pewno. Jeśli Kamil trenuje, to wygra przed czasem. Przecież ten chłopiec nic nie umie, śmiechu warte. To bum - komentował Adamek, gdy oglądał migawki z walk "Ferrariego".
I tu trzeba otworzyć nawias. Kim jest "bum"? Jedni nie potrafią nawet poprawnie uderzyć prostym, a i tak dostają zaproszenia do kolejnych walk. Inni potrafią się bić na tyle dobrze, że choć przegrali ponad 200 walk w karierze, przetrwali to w dobrym zdrowiu. Kim są bumy i dlaczego są niezbędni w bokserskim biznesie? Przeczytacie w poniższym tekście:
Adamkowi zapewne chodziło, że "Ferrari" bije się jak "bum", bo trudno pochwalić go za technikę uderzenia.
46-letni Adamek (53-6), były mistrz świata federacji IFB, IBO i WBC w wadze półciężkiej, ostatni raz w ringu był widziany w październiku 2018 roku, gdy pokonał go Jarrell Miller, znany dopingowicz. Wszystko wskazywało, że "Góral" odpuścił już sobie zawodowy sport, ale Adamek chce wrócić.
Według informacji Jakuba Borowicza, rzecznika prasowego FEN i pasjonata sportów walki, Adamek wróci na pożegnalną walkę. Jedną, a nie jak wcześniej spekulowano na trzy starcia. Ostatni taniec Adamka ma pokazać telewizja Polsat.