Koszmar Polaka w wyścigu. Szybko mógł zapomnieć o sukcesie

Kacper Sztuka miał na dziś cel taki sam jak w piątek - przebijać się przez stawkę. Niestety, polski kierowca dość szybko musiał zjechać do boksu i nie miał szans walczyć o wyższe lokaty. Weekend w Bahrajnie to pasmo bolesnych lekcji dla 18-latka. Drugi wyścig na torze w Bahrajnie ukończył na 28. miejscu. Trzy pozycje wyżej uplasował się drugi z naszych reprezentantów, Piotr Wiśnicki. Najlepszy okazał się Brytyjczyk Luke Browning z ekipy Hitech.

Kacper Sztuka pokazał, że jak złapie rytm, jest w stanie trzymać dobre tempo i może przebijać się z dołu stawki. Sobotni wyścig główny jest na nieco dłuższym dystansie i bardzo ważne było zarządzanie oponami, za co Polak był chwalony przez zespół podczas testów. Do wyścigu ruszał z 23. miejsca. Zyskał jedną pozycję względem w wyniku w kwalifikacjach po karze dla Matiasa Zagazety za spowodowanie wypadku wczoraj. Piotr Wiśnicki także miał nadzieję, że pójdzie mu lepiej niż w piątek. Startował z 28. pola.

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

Okazję do rehabilitacji miał Dino Beganović, który zawalił wczoraj sprint przez wypadek w pierwszym zakręcie, ruszał z pole position. Obok niego startował Luke Browning, którego sędziowie skrzywdzili w piątek karą 10 sekund za minimalny wyjazd poza tor podczas wyprzedzania. Zwycięzca sprintu, Arvid Lindblad, ruszał z dziewiątego pola startowego.

Koszmar Sztuki i faworyta sezonu

Wydawało się, że Beganović bardzo dobrze wystartował, ale po kilkudziesięciu metrach zaczął gwałtownie zwalniać. Spowodował zamieszanie na starcie. Sztuka i Wiśnicki zyskali po jednej pozycji kosztem kierowcy Premy, który musiał potem gonić całą grupę.

Obaj polscy kierowcy byli uwikłani w walkę na dole stawki, ale ucierpiał w niej Sztuka. Zaliczył kontakt z Martiniusem Stenshornem i już po dwóch okrążeniach musiał zjechać do alei serwisowej po nowe przednie skrzydło i mógł zapomnieć o rywalizacji o wyższe miejsca. Wiśnicki długo utrzymywał 24. pozycję, po kilku okrążeniach stracił ją na rzecz Beganovicia.

Z przodu nie mieliśmy tak zażartej walki jak w piątek. Na prowadzeniu utrzymywał się Browning, kontrolował ok. sekundę przewagi nad Christianem Mansellem z ART. Australijczyk zwracał jednak uwagę, że Brytyjczyk z Hitechu może mieć problemy z silnikiem. Czekał na swoją szansę. Pierwsza ósemka jechała dość blisko siebie.

W końcówce wyścigu na podium wskoczył Tim Tramnitz, kolega Kacpra Sztuki z zespołu MP Motorsport. Zmusił do błędu Samiego Meguetounifa z Tridentu i go wyprzedził. Wtedy Niemiec zaczął odjeżdżać innym, razem z Browningiem i Mansellem. Brytyjczyk jednak wytrzymał próby nacisku ze strony Australijczyka i dojechał do mety na pierwszym miejscu. Dzisiejsze zwycięstwo dało mu prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Piotr Wiśnicki skończył na 25. lokacie. Miał jednak słabsze tempo w drugiej części wyścigu. Co prawda stracił w pewnym momencie dwa miejsca na rzez Ciana Shieldsa i Joshuy Dufeka, ale ostatecznie znalazł się przed nimi po karze czasowej dla Brytyjczyka, który obrócił Austriaka tuż przed nosem Wiśnickiego.

Kacper Sztuka dojechał na 28. pozycji. Długo był przedostatni, za nim jechał jedynie Mari Boya po tym, jak przebił oponę. Polak miał zbyt dużą stratę, by móc gonić stawkę, nawet jeśli jechał tempem podobnym do liderów. Na przedostatnim okrążeniu zyskał pozycję po awarii bolidu Sophii Floersch.

Ten weekend to było pasmo trudnych lekcji dla obu polskich kierowców. Sztuka nie mógł walczyć o lepsze lokaty po słabych kwalifikacjach. Wiśnicki musi jeszcze zgrać się ze swoim samochodem.

Następne wyścigi Formuły 3 w dniach 23-24 marca w Melbourne w Australii, na torze ulicznym w Albert Park.

Wyścig główny Formuły 3 w Bahrajnie - wyniki (czołowa dziesiątka i wybrani kierowcy):

  • 1. Luke Browning (Wielka Brytania, Hitech) 22 okr.
  • 2. Christian Mansell (Australia, ART) +1,2 sek.
  • 3. Tim Tramnitz (Niemcy, MP Motorsport) +2,4 sek.
  • 4. Sami Meguetounif (Francja, Trident) +5,6 sek.
  • 5. Santiago Ramos (Meksyk, Trident) +6,9 sek.
  • 6. Gabriele Mini (Włochy, Prema) +8,2 sek.
  • 7. Leonardo Fornaroli (Włochy, Trident) +8,8 sek., najszybsze okrążenie
  • 8. Arvid Lindblad (Wielka Brytania, Prema) +9,5 sek.
  • 9. Alexander Dunne (Irlandia, MP Motorsport) +16,6 sek.
  • 10. Oliver Goethe (Niemcy, Campos) +17 sek.
  • 13. Dino Beganović (Szwecja, Prema) +20 sek., pole position
  • 25. Piotr Wiśnicki (Rodin) +52,3 sek.
  • 28. Kacper Sztuka (MP Motorsport) +1:03,8
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.