Werdykt ws. Rosji prawie nie działa. Grają, wygrywają, a Niemcy pytają: "dlaczego?"

- Trybunał Arbitrażowy w Lozannie zakazał Rosji udziału w światowym sporcie na dwa lata z powodu dopingu. Ale werdykt jest tak niejasny, że prawie nie działa, co najlepiej widać w tenisie - pisze niemiecki "Die Zeit".

Rosjanie triumfowali w niedzielę w Melbourne w drugiej edycji Pucharu ATP. W finale pokonali Włochów 2:0, a decydujący punkt zdobył Daniił Miedwiediew, który pokonał Matteo Berrettinego. Miedwiediew oraz jego kolega z reprezentacji Andrei Rublow nie przegrali w całym turnieju ani jednego spotkania.

Zobacz wideo Urszula Radwańska wróciła na kort. "Niejedna zawodniczka dałaby sobie już spokój"

Kara dla Rosji

Puchar ATP rozgrywany jest dopiero od zeszłego roku. To męskie zawody drużynowe, w których tenisiści rywalizują o nagrody i - w przeciwieństwie do Pucharu Davisa - punkty zaliczane do światowego rankingu. W tym roku turniej był szczególnie ważny, bo stanowił dla wielu czołowych zawodników ostatni sprawdzian przed rozpoczętym w poniedziałek wielkoszlemowym Australian Open. - Wyjątkowe jest też to, że Rosjanie mogli w ogóle wziąć udział w Pucharze ATP - czytamy w "Die Zeit".

Dwa lata temu Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) zdecydowała o karze dla Rosji. - Za to, że Rosjanie najpierw zostali złapani na wieloletnim dopingowaniu sportowców, a potem złapani na tuszowaniu swoich oszustw, zostali jako recydywiści skazani na najsurowszą karę zbiorową w historii sportu: przez dwa lata, do grudnia 2022, żadna rosyjska reprezentacja i żaden rosyjski sportowiec nie może wystartować pod własną flagą i przy dźwiękach rosyjskiego hymnu w żadnych igrzyskach i w żadnych mistrzostwach świata - tłumaczył Paweł Wilkowicz z portalu Sport.pl. 

Rosja zakwestionowała wyrok, mimo że system dopingowy był kontrowany przez państwo, a następnie tuszowany przez moskiewskie laboratorium antydopingowe. W grudniu ubiegłego roku Trybunał Arbitrażowy do spraw Sportu w Lozannie (CAS) skrócił karę z czterech do dwóch lat. Orzeczenie dotyczy Rosji jako kraju, indywidualni sportowcy i zespoły mogą nadal uczestniczyć w wymienionych wydarzeniach - pod warunkiem że potrafią wykazać, że byli regularnie testowani przez WADA. Podobny przypadek do zimowych igrzysk w Pjongczangu sprzed trzech lat, gdy rosyjscy sportowcy startowali pod neutralną flagą, bez hymnu narodowego i flagi.

WADA uznała ostateczny wyrok CAS za swój sukces. Innego zdania jest m.in. Hajo Seppelt, niemiecki dziennikarz śledczy stacji ARD, który od siedmiu lat bada rosyjski system antydopingowy. Seppelt, cytowany przez "Die Zeit", nazwał werdykt CAS "politycznym bankructwem sportu." 

- Pierwsze imprezy sportowe po wyroku CAS pokazują, jak słabo działa kara dla Rosji po jej zastosowaniu w praktyce - przekonuje "Die Zeit". Na niedawno zakończonych mistrzostwach świata w piłce ręcznej rozgrywanych w Egipcie zamiast reprezentacji Rosji wystąpiła drużyna "rosyjskiego związku piłki ręcznej". Koszulki zawodników zostały subtelnie ozdobione logiem związku - niebieską sylwetką piłkarza ręcznego na biało-czerwonym tle.

Rosja wygrała Puchar ATP. Dlaczego mogła w nim zagrać?

Inaczej jest w przypadku Pucharu ATP rozgrywanego w ostatnich dniach w Australii. W tenisie podział jest taki, że Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) organizuje cztery turnieje wielkoszlemowe, Puchar Davisa i Puchar Billie Jean King (dawny Puchar Federacji), a federacje WTA i ATP organizują swoje turnieje tenisowe, w tym ta ostatnia m.in. Puchar ATP. 

Juergen Klopp o błędach Alissona w meczu z Manchesterem CityJuergen Klopp o błędach Alissona w meczu z Manchesterem City

Dlaczego rosyjska reprezentacja mogła rywalizować w Melbourne - takie pytanie zadał ITF dziennikarz "Die Zeit" Jannik Schneider. Otrzymał odpowiedź: ATP nie jest sygnatariuszem przepisów WADA. Jedynie ITF jest związane kodeksem WADA, najważniejszym elementem w światowej walce z dopingiem.

Wieloletni szef ITF do spraw antydopingowych Stuart Miller napisał 13 stycznia w mailu do redakcji "Die Zeit": "Moim zdaniem decyzja CAS nie ma wpływu na Puchar ATP. Dlatego rosyjscy sportowcy mogą startować jako reprezentacja Rosji bez ograniczeń". Miller odniósł się do orzeczenia CAS, powołując się na fakt, że dotyczy ono wyłącznie wydarzeń podlegających kodeksowi WADA. Puchar ATP jest organizowany przez ATP i dlatego nie podlega kodeksowi WADA.

Zinedine Zidane (fot. Shutterstock)Alarm w Realu Madryt. Hiszpanie apelują do Zidane'a. "Zabijemy piłkarzy"

Wyjaśnienia Millera wydają się logiczne. Problem w tym, że w światowym tenisie ITF ponosi wyłączną odpowiedzialność za walkę z dopingiem i testy na wszystkich imprezach (w tym na turniejach ATP Tour, takich jak ATP Cup). Ani ITF, ani ATP, ani Australijski Związek Tenisowy nie były w stanie wyjaśnić, co to oznacza dla ewentualnych testów antydopingowych przed i podczas tegorocznego Pucharu ATP. Czy testy nie były wykonywane? A jeśli były, musiały zostać przeprowadzone przez ITF. Czy zawodnicy nie podlegaliby wtedy kodeksowi WADA? Wygląda to na lukę w przepisach. Schneider zapytał ITF, ATP i WADA o testy podczas Pucharu ATP, ale nie otrzymał jeszcze odpowiedzi.

Miller zauważył, że kara dla Rosji dotyczy tylko igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich oraz wszystkich wydarzeń organizowanych przez ITF, które są uważane za mistrzostwa świata w tenisie. Według interpretacji ITF są to Puchar Davisa, Puchar Billie Jean King, mistrzostwa świata w tenisie plażowym oraz mistrzostwa świata osób na wózkach inwalidzkich. - Na tych imprezach rosyjscy tenisiści mogą występować jedynie jako neutralni sportowcy, bez flagi i hymnu - informuje ITF. Międzynarodowa Federacja Tenisowa również nie zalicza do tych imprez Pucharu ATP.

Puchar ATP jak mistrzostwa świata? Djoković tak się czuł

W tenisie nie ma indywidualnych mistrzostw świata. Zdaniem dziennika "Die Zeit" Puchar ATP jest jedyną konkurencją drużynową organizowaną przez ATP i dlatego "może być traktowany jak mistrzostwa świata". Lider rankingu Novak Djoković powiedział rok temu podczas premierowej edycji imprezy: "Podróżując przez różne miejsca w Australii razem jako zespół, czujemy się trochę jak na mistrzostwach świata".

- Puchar ATP to doskonały przykład tego, jak trudno federacjom sportowym poradzić sobie z karą orzeczoną przez CAS. Bo taki powinien być duch wyroku: ukarać Rosję za jej przestępstwa dopingowe wykluczeniem, dopuszczać do udziału tylko pod pewnymi warunkami i wskazywać jasno, że walka z dopingiem nie jest obojętna dla zorganizowanego sportu - przekonuje Schneider na łamach "Die Zeit". Tytuł jego artykułu brzmi: "Taka kara to żadna kara". Z kolei dla Seppelta zamieszanie wokół Pucharu ATP to przede wszystkim dowód na słabość wyroku CAS: "Przejrzyste sztuczki i manewry, których używają niektóre światowe federacje, aby osłabić wyrok, mówią same za siebie".

Nazwiska Miedwiediewa i Rublowa nie pojawiają się w raportach antydopingowych. Najbardziej znanym rosyjskim przypadkiem dopingu w tenisie jest nadal Maria Szarapowa, która pięć lat temu uzyskała pozytywny wynik testu na meldonium. Kilka dni temu CAS utrzymał w mocy karę dla 20-letniej Ukrainki Dajany Jastremskiej, która wpadła na korzystaniu z mesterolonu. Jastremska zajmuje 29. miejsce na świecie - to najwyższy w rankingu przypadek dopingowy od czasu Szarapowej.

Więcej o: