Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Alarm w Realu Madryt. Hiszpanie apelują do Zidane'a. "Zabijemy piłkarzy"

Jakub Kręcidło
Ledwie dwunastu piłkarzy pierwszego zespołu będzie do dyspozycji Zinedine'a Zidane'a na wtorkowy mecz z Getafe. Hiszpanie sugerują, że najlepiej by było, jakby wystawił siebie. To nie pierwszy taki przypadek w sezonie, w którym na natłok meczów narzeka np. Ronald Koeman. - Zabijemy piłkarzy! - alarmuje.

Fala kontuzji na początku 2021 roku to potężny problem dla Zinedine'a Zidane'a. Real ma kłopoty na wielu polach, jednak trudno mu będzie w takim składzie personalnym gonić Atletico. Przed wtorkowym meczem z Getafe (21.00) trener najprawdopodobniej będzie mieć do dyspozycji ledwie dwunastu zdrowych piłkarzy!

Zobacz wideo Ibrahimović przekroczył kolejną barierę! Milan rozbił Crotone [ELEVEN SPORTS]

Nerwowe oczekiwanie na trening. Aż dziesięciu piłkarzy Realu nie może grać z Getafe

W Madrycie trwa nerwowe oczekiwanie na poniedziałkowy trening. Ostatnio zajęcia kojarzą się Królewskim ze złymi wiadomościami. W piątek z drużyną nie pracował Sergio Ramos, który w sobotę musiał przejść operację kolana i będzie pauzować przynajmniej półtora miesiąca. Na niedzielnym treningu zabrakło Edera Militao i Alvaro Odriozoli, którzy odczuwali dolegliwości mięśniowe i którzy w poniedziałek przejdą dodatkowe badania. Jeśli potwierdzone zostaną ich kontuzje, na liście absencji z powodów zdrowotnych będzie aż dziewięciu zawodników Realu. Poza Hiszpanami i Brazylijczykiem są na niej jeszcze Rodrygo Goes, Dani Carvajal, Fede Valverde, Lucas Vazquez, Eden Hazard i Isco. Do tego grona dopisać należy jeszcze zawieszonego Toniego Kroosa.

Sergio Ramos! Kolejna klęska spadła na Real! Zidane'owi zabraknie piłkarzy na zmiany!Sergio Ramos! Kolejna klęska spadła na Real! Zidane'owi zabraknie piłkarzy na zmiany!

Zidane musi kombinować. Najlepiej by było, gdyby sam wrócił na boisko

Zidane'owi na mecz z Getafe zostaje zatem dwunastu zdrowych i gotowych do gry piłkarzy, w tym dwóch bramkarzy (Courtois i Łunin). Dostępnymi zawodnikami z pola są Varane, Marcelo, Nacho, Mendy, Modrić, Casemiro, Asensio, Benzema, Vinicius i Mariano. Czterech obrońców, trzech pomocników i czterech napastników. Teoretycznie, dałoby się z nich poukładać podstawową jedenastkę, jednak wymagałoby to kombinowania i przesuwania np. Ferlanda Mendy'ego na prawą obronę czy zmiany ustawienia na 4-2-3-1, w którym Marco Asensio grałby jako tzw. mediapunta za plecami Karima Benzemy. Hiszpanie śmieją się, że rozwiązaniem problemów Zidane'a byłoby wystawienie... siebie. Pod nieobecność Valverde, Kroosa i Isco Real ma ledwie dwóch środkowych pomocników, a piłkarz o profilu trenera idealnie wpasowałby się w obecne potrzeby zespołu.

Trener Realu Madryt Zinedine ZidaneTak wściekłego Zidane'a w Realu jeszcze nie widzieli. "Powiedzcie mi to w twarz, a nie za plecami!"

Real miał problemy już w weekend. Ale wtedy udało mu się ograć Huescę

Aby skompletować skład, Zidane będzie musiał sięgnąć po graczy rezerw. Szansę otrzymać mogą stoper Victor Chust, skrzydłowy Marvin Park czy pomocnik Antonio Blanco. Nie wiadomo, ilu graczy Zizou zdecyduje się zabrać do kadry meczowej. Na sobotnie starcie z Huescą powołanych zostało ledwie siedemnastu piłkarzy, w tym trzech bramkarzy, co uniemożliwiało francuskiemu szkoleniowcowi dokonanie kompletu pięciu zmian. Mimo problemów zdrowotnych, drużyna z Madrytu wygrała z beniaminkiem 2:1.

Eden Hazard w Realu MadrytEden Hazard w piekle. Z supergwiazdy nie zostało nic

20 zawodników i 38 kontuzji w tym sezonie. "Musimy zwolnić, bo zabijemy piłkarzy"

Warto dodać, że w tym sezonie Real jest jedną z najmocniej dotkniętych urazami drużyn w LaLiga. Dotkniętych problemami zdrowotnymi było już dwudziestu zawodników. W sumie, odnieśli oni aż 38 kontuzji, a spora część z nich wiązała się z długoterminową przerwą. W najbliższych tygodniach na murawie na pewno nie zobaczymy Rodrygo, Ramosa czy Hazarda. Teoretycznie, Lucas i Carvajal powinni niedługo wracać do pracy z zespołem, jednak przy tak dużym natężeniu meczów trudno mówić o światełku w tunelu. Na kalendarz narzekał ostatnio trener BarcelonyRonald Koeman. – Musimy zwolnić, bo zabijemy piłkarzy! – przekonywał Holender.