Fani esportu długo na to czekali. Amerykański super team w końcu w komplecie

Zespół marzeń Ameryki Północnej przez długi czas nie był uprawniony do gry w zamierzonej wyjściowej piątce. Sytuacja uległa zmianie i już być może w kolejnym tygodniu zobaczymy zespół w pełnej piątce.

Team Liquid zasłynęło pomiędzy sezonami odważnymi transferami. Organizacja postawiła na budowę super teamu, który niestety mierzył się z problemami uniemożliwiającymi grę w zamierzonym składzie. Zgodnie z bazą danych kontraktów Riot Games, zespół stał się uprawniony do gry w pierwotnej wyjściowej piątce.

Zobacz wideo Podsumowanie 1. kolejki ESL Mistrzostw Polski Jesień 2021

Skład na granicy legalności

Okienko transferowe w przerwie pomiędzy sezonami było okresem wzmożonej aktywności ze strony wielu organizacji. Na Starym Kontynencie powstała drużyna marzeń pod szyldem Teamu Vitality. Pod tym względem nie próżnowała także formacja z Ameryki Północnej - Teamu Liquid - która zdecydowała się na utworzenie niezwykle mocnej wyjściowej piątki.

Wówczas z poprzedniego składu pozostało wyłącznie dwóch zawodników - Lucas "Santorin" Larsen oraz Jo "CoreJJ" Yong-in. Zespół zdołał pozyskać największą gwiazdę jednego z rywali. Do czynnej gry na środkowej alei powrócił bowiem Soren "Bjergsen" Bjerg, który wcześniej zdecydował się na zarzucenie kariery zawodnika i został głównym trenerem TSM-u.

Reszty wzmocnień Liquid nie znalazło w swoim regionie. Zaczęli zatem szukać ich w innych częściach świata. Wkrótce jasnym się stało, że do zespołu dołączą największe gwiazdy Europy: Steven "Hans sama" Liv oraz Gabriel "Bwipo" Rau. Dzięki temu zespół skompletował skład, jednocześnie nie posiadając żadnego gracza, który domyślnie pochodził z Ameryki Północnej.

Spostrzegawczy szybko zauważyli jeden znaczący problem. Zespół naruszał reguły dotyczące importu graczy z innych regionów. Regulamin rozgrywek limituje ilość graczy z innym statusem rezydentury niż NA do dwóch. W momencie ogłoszenia drużyny, wyłącznie dwóch graczy - Santorin oraz Bjergsen - posiadali status gracza z regionu. Organizacja uspokajała jednak podejrzliwe nastroje fanów - zieloną kartę miał wkrótce otrzymać CoreJJ, stając się w oczach organizatorów rozgrywek graczem ze Stanów Zjednoczonych.

Mateusz 'mantuu' Wilczewski, polski esportowiec OG. Źródło: InstagramIEM Katowice 2022 zaczyna się na dobre. Kto zagra na wielkiej scenie?

Problemy Team Liquid

Hucznie zapowiadane uzyskanie zielonej karty przez CoreJJ’a jednak nie nadchodziło. Sprawy urzędowe ulegały przedłużeniu, a rozpoczęcie rozgrywek League of Legends Championship Series nadchodziło szybciej, niżeli włodarze Team Liquid mogli sobie tego życzyć. Wymusiło to organizacji potrzebę podjęcia działań, aby ich zespół mógł występować w rozgrywkach turnieju Lock-in.

Wówczas do głównego składu League of Legends wcielony zawodników z akademii, rotując nimi w trakcie rozgrywek. Zazwyczaj zmian dokonywano na pozycji wsparcia, lecz jednorazowo wymieniony został Bwipo, przez co domyślny duet Hans samy i CoreJJ’a miał okazję sprawdzić się w boju. Team Liquid, pomimo problemów zdołało wywalczyć tytuł mistrza krótkich zawodów poprzedzających rozpoczęcie LCS.

Wraz z rozpoczęciem rozgrywek zasadniczych w składzie Teamu Liquid nadal nie doszło do oczekiwanych zmian. Sprawy formalne nadal ograniczały zespół przed występem w pełnym składzie, co jednak wkrótce ma się zmienić.

Skład w końcu w komplecie

Jak możemy dowiedzieć się z oficjalnej bazy kontraktowej Riot Games, CoreJJ ostatecznie zdobył status rezydenta Ameryki Północnej. Oznacza to, że zespół będzie mógł zagrać w oryginalnie zamierzonej wyjściowej piątce. Sytuacja mimo wszystko jest nieco zabawna - wszak Team Liquid nie posiada żadnego gracza, który oryginalnie pochodzi z regionu, w którym rywalizuje.

Informacja nie została jeszcze podana przez drużynę. Mało prawdopodobne jest jednak, aby kilka tygodni gry bez jednej z największych gwiazd zespołu skłoniły organizację do zmian. Możemy zatem oczekiwać, że w trakcie nadchodzących rozgrywek LCS długo oczekiwany skład w końcu zadebiutuje.

League of Legends Championship Series już w najbliższą sobotę, 19 lutego, wejdzie w trzecią kolejkę zmagań. Omawiany Team Liquid znajduje się na szczycie tabeli wyników, dzieląc pierwsze miejsce z aż czterema innymi formacjami: FlyQuest, Dignitas, Cloud9 oraz 100 Thieves. W najbliższych dniach zespół zmierzy się z Evil Geniuses oraz Counter Logic Gaming.

Krzysztof 'Goofy' Górski w barwach Wisła All in! Games Kraków.Mentalność, przygotowanie czy zbyt silni rywale? Dlaczego esportowa Wisła zawiodła?

Więcej o: