IEM Katowice 2022 zaczyna się na dobre. Kto zagra na wielkiej scenie?

IEM Katowice 2022 rozkręca się na dobre. Dziś rozpocznie się faza grupowa w turnieju, a w do tej załapały się tylko najsilniejsze zespoły.

Faza play-in IEM-u Katowice 2022 dobiegła końca. Do głównego turnieju awansowało osiem zespołów. Dołączyły one do pozostałej ósemki, która była już wcześniej rozstawiona. Stawkę podzielono na dwie grupy. OG Mateusza "mantuu" Wilczewskiego trafiło do grupy A, zaś Paweł "dycha" Dycha oraz Olek "hades" Miśkiewicz z ENCE wylądowali w grupie B.

Zobacz wideo Esportowe abecadło. Poznaj najważniejsze pojęcia w Counter Strike: Global Offensive

Trudne zadania przed Polakami

Choć Wisła All in! Games Kraków nie wytrwała w rywalizacji, tak polscy kibice nadal mają za kogo trzymać kciuki. Te na pewno się przydadzą, bo panowie nie trafili na łatwych przeciwników.

OG zmierzy się na start z Heroic. Duńczycy zagrali w tym sezonie tylko raz, więc trudno jest wskazać na konkretnego faworyta w tej parze. Niemniej jednak najbliższy rywal zespołu "mantuu" to wymagający przeciwnik z samej czołówki. Od kwietnia ubiegłego roku Heroic nie wypadło poza pierwszą dziesiątkę światowego rankingu. To dość klarownie pokazuje, jak wysoki poziom prezentują duńscy gracze.

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

Los nie był też zbytnio przychylny dla ENCE. Ba, okazał się wręcz bezwzględny. Fińska organizacja z dwoma Polakami w składzie trafiła bowiem na Natus Vincere - jedynkę światowego rankingu. Na BLAST Premier Spring rosyjsko-ukraińskiej formacji nie poszło najlepiej, ale to o wiele za mało by ich dyskredytować. NAVI zdominowało przecież ubiegły rok, a ich sztandarowym triumfem stało się zwycięstwo na sztokholmskim Majorze.

Mistrzostwa Świata w League of LegendsZajmowała się Call of Duty. Teraz przechodzi do esportu

Nie sposób wskazać faworyta

Sezon jest dopiero w powijakach, a sam IEM Katowice to pierwsza prawdziwa weryfikacja dla światowej czołówki w tym roku. Wszystkie mecze będą rozgrywane w formacie BO3 (poza finałem), więc na standardowych warunkach. W każdej z par można wskazać hipotetycznego faworyta, ale w gruncie rzeczy wszystko jest możliwe.

Poza starciami Polaków ciekawie zapowiadają się serię Vitality z MOUZ oraz Team Liquid z FaZe Clan. Interesującą parą to również  zestawienie Astralis i FURII. Każdy z wymienionych składów przeszedł w ostatnim czasie zmiany. Teraz czeka ich poważny test, żeby nie powiedzieć egzamin.

Główna faza IEM-u potrwa do 27 lutego. Zmagania w Spodku zostaną otwarte na trzy ostatnie dni turnieju. Pula nagród wynosi niemal milion dolarów, a na konto zwycięzców wpadnie 400 tysięcy dolarów. 

WePlay Academy League 3Komentatorzy esportowi wyjechali wcześniej z Ukrainy. Napięta sytuacja

Więcej o: