Real Madryt ma za sobą drugi z rzędu sezon pełen rozczarowań. Rok temu drużynę prowadził Carlo Ancelotti, a w obecnym Xabi Alonso i Alvaro Arbeloa. Chociaż drugi z nich ma być popierany przez część zawodników, to mało wskazuje na to, żeby miał kontynuować karierę na ławce "Królewskich". Tym samym w mediach rozgorzała dyskusja ws. nowego szkoleniowca Realu Madryt.
We wtorkowe popołudnie gruchnęły wieści, że wybrańcem Florentino Pereza jest Jose Mourinho. Portugalczyk pracował przed laty już w Madrycie, a konkretnie w latach 2010-2013. Od tamtego czasu jego kariera się bardziej zwijała niż rozwijała, a obecnie jest szkoleniowcem Benfiki. Dużo jednak wskazuje na to, że Portugalczyk może ponownie zasiąść na ławce na Estadio Santiago Bernabeu, bo takie informacje przekazał m.in. The Athletic, niemiecki Sky Sport, czy hiszpańskie esRadio.
Zobacz również: Real Madryt w żałobie. Odeszła jedna z największych legend klubu
Na szereg tych doniesień w bardzo wymowny sposób zareagował legendarny bramkarz Realu Madryt, Iker Casillas. Wychowanek "Królewskich" zamieścił na portalu X wpis składający się z trzech emotikon przedstawiających popcorn. W niewiele ponad godzinę zyskał on ponad milion wyświetleń!
Nie jest też tajemnicą, że Jose Mourinho i Iker Casillas mają za sobą burzliwą przeszłość. W ostatnim sezonie w Madrycie Portugalczyk w pewnym momencie posadził Casillasa na ławce, a w jego miejsce sprowadził Diego Lopeza. Wtedy, w hiszpańskich mediach pojawiały się doniesienia, jakoby Casillas miał być "kretem" w szatni Realu Madryt, co nie podobało się Mourinho. Po latach relacje obu panów miały ulec poprawie, ale, bez wątpienia, ewentualny powrót Mourinho na dobre przypomniałby sytuacje z 2012 i 2013 roku.
Przez trzy lata spędzone w Madrycie Mourinho sięgnął z Realem po trzy trofea: mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Hiszpanii. Trzy razy prowadzony przez niego zespół odpadał w półfinale Ligi Mistrzów.