W sobotę na Superauto.pl Stadionie Śląskim odbył się mecz Galacticos Show, w którym rywalizowały drużyny Samurajów i Gladiatorów. Ci pierwsi zwyciężyli 9:4. Na boisku pojawili się m.in. Ronaldinho, Francesco Totti, Jakub Błaszczykowski, Emmanuel Olisadebe, Claude Makelele, czy też Dida. Spotkanie sędziował Szymon Marciniak.
Po zakończeniu rywalizacji do Marciniaka podszedł kibic Barcelony, a nagranie z tego momentu pojawiło się w sieci. Arbiter został zapytany o to, co działo się podczas półfinałowego meczu rewanżowego "Dumy Katalonii" z Interem Mediolan w Lidze Mistrzów w poprzednim sezonie. Wówczas Inter zwyciężył 4:3, zapewniając sobie awans do finału.
Tymczasem kibic Barcy stwierdził, że nie wybaczył jeszcze Marciniakowi, patrząc na jego decyzje w trakcie tej potyczki. Wtedy było bowiem kilka sytuacji spornych do oceny.
- Szczerze mówiąc, nie ma czego wybaczać. Według mnie, nie ma nic do wybaczania - rozpoczął Marciniak.
- Podjąłem decyzje na korzyść Barcelony. Nie podyktowałem rzutu karnego, VAR mnie przywołał i pokazał sytuację. Później podyktowałem karnego, a VAR mnie skorygował. Zrobił to, bo był spalony 4-5 centymetrów. Zatem, szczerze mówiąc, moje dwie decyzje były na korzyść Barcelony, a VAR mnie poprawił - wytłumaczył chwilę później.
- Następnym razem, jeśli dam ci sto funtów, przyznasz Barcelonie rzut karny? - zapytał na koniec fan Barcelony. - Nie, absolutnie nie, nie - odpowiedział krótko Marciniak.
Niebawem przed Marciniakiem kolejne wyzwanie. Jest wśród arbitrów, którzy poprowadzą mecze na mistrzostwach świata, które odbędą się w USA, Meksyku oraz Kanadzie. Dla 45-latka to trzeci mundial w karierze. Sędziował już spotkania w Rosji (2018) oraz w Katarze (2022).
Będą mu towarzyszyć asystenci z Polski - Tomasz Listkiewicz i Adam Kupsik. Tomasz Kwiatkowski z kolei będzie odpowiedzialny za VAR.