Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Opublikowano zapis rozmowy Kucharskiego z Lewandowskim. To ma być główny dowód w śledztwie

Portal Businessinsider dotarł do nagrania rozmowy między Robertem Lewandowskim, a Cezarym Kucharskim. Rozmowy, która ma być jednym z głównych dowodów w śledztwie dotyczącym Kucharskiego.

W środę Cezary Kucharski, były menedżer Roberta Lewandowskiego, usłyszał w Prokuratorze Regionalnej w Warszawie zarzuty. Zdaniem śledczych działania Kucharskiego noszą znamiona szantażu, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Prokurator zdecydował także o zastosowaniu środków zapobiegawczych - poręczenia majątkowego w kwocie 4,6 miliona złotych, zakazu zbliżania się do pokrzywdzonego i jego żony oraz kontaktowania się z nimi. Kucharski ma zakaz opuszczania kraju, a także dozór policji. 

Zobacz wideo Tak Lewandowski stał się najlepszym strzelcem Bundesligi

Rozmowa Lewandowskiego z Kucharskim

Były menedżer Lewandowskiego miał według prokuratury żądać od piłkarza 20 mln euro w zamian za to, że nie ujawni informacji o jego rzekomych nieprawidłowościach podatkowych. Portal Businessinsider opublikował fragment rozmowy, do jakiej miało dojść między Kucharskim a Lewandowskim 6 stycznia w Restauracji Baczewski w Warszawie.

Lewandowski: O jakiej my mówimy emocjonalnej kwocie?

Kucharski: To jest 20 milionów euro. 

Lewandowski pyta wtedy jaka jest  "ta druga kwota", ale w nagraniu nie pada wyjaśnienie, czego ta druga kwota dotyczy. Agent odpowiada na pytanie o "drugą kwotę", że to zależy, jaką przyjmą metodologię. "Czyli jak ja wniosłem prawa..." - zaczyna. Prawdopodobnie chodzi o prawa do wizerunku, które wniósł do spółki RL Management. - Czyli emocjonalnie 20 mln euro - przerywa jego wypowiedź Lewandowski i zaczyna się śmiać. - Tyle jest, jakby warty myślę twój spokój, nie? - pyta Kucharski. i Tłumaczy, że akurat o sumie 20 mln euro mówił mu dziennikarz tygodnika "Der Spiegel".

Kucharski: Tą kwotę rzucił w jednej z rozmów Rafael Buschmann (...). Rafael był u mnie dwa razy. I wszystko czytał.

Buschmann to znany niemiecki dziennikarz. Jest współtwórcą książki "Brudna piłka. Z archiwum Football Leaks" z 2017 roku o przekrętach w świecie futbolu.

Lewandowski na wieść o tym, kto zasugerował Kucharskiemu kwotę w wysokości 20 mln euro, powiedział: "Osoba, która nie ma pojęcia o biznesie. O tym, co się dzieje. Z twojej historii usłyszał. To powiedział ci taką kwotę. Nie używaj tego argumentu, Czarek. Proszę cię". Na to Kucharski odpowiada, że podaje kwotę od Buschmanna, bo "ja nie wiem, ile to jest". I dodaje że Maik Barthel, były wspólnik, podpowiadał mu inną kwotę: "Maik powiedział 10 milionów euro".

Robert Lewandowski po trzecim golu dla Bayernu w niedzielnym meczu z Herthą BerlinLewandowski przechodzi do ataku w sporze z Kucharskim. Wynajął uznanego specjalistę

Businessinsider: "Lewandowski reaguje śmiechem: "Dobrze, Maik. Następny argument. No to ja ci powiem, że kelner ci powiedział zero euro. To jest to samo. Czarek, przestań!" Jego były menedżer nie rezygnuje, ale w odpowiedzi słyszy "zero euro, zero złotych". Później przez kilka minut rozmowa schodzi na inne tematy."

Potem Lewandowski wraca z pytaniem: "Za co ty chcesz tak naprawdę te pieniądze?" Kucharski odpowiada: "Przeczytaj sobie porozumienie". Chodzi zapewne o porozumienie w sprawie warunków biznesowego rozstania Kucharskiego i Lewandowskiego, negocjowane w 2019 roku przez prawników obu stron. Kucharski powtarza: "Przeczytaj porozumienie". Robert Lewandowski dopytuje jednak dalej: za co? Czy  chodzi o kwestie rozliczania przez piłkarza podatków w Niemczech i w Polsce? Mówi byłemu menedżerowi, że "nic tu nie ma". Kucharski wtedy odpowiada: "Za to - w dwóch zdaniach - że będę krył do końca życia, że jesteś i twoja żona oszustami podatkowymi".

Zapis całej rozmowy:

Lewandowski: O jakiej my mówimy emocjonalnej kwocie?

Kucharski: To jest 20 milionów euro. 

Lewandowski: No dobra, ale jeśli chodzi o tę drugą?

Kucharski: No nie no, więc teraz musimy jakby ustalić, jaka jest metodologia. Czyli jak ja wniosłem...

Lewandowski: Emocjonalnie 20 mln.

Kucharski: Euro.

Lewandowski: Ok, dobra [śmiech].

Kucharski: Tyle jest jakby warty myślę twój spokój, nie?

Lewandowski: Mój spokój [śmiech].

Kucharski: To akurat. Tą kwotę rzucił w jednej z rozmów Rafael Buschmann.

Lewandowski: Osoba, która nie ma pojęcia o biznesie. O tym, co się dzieje. Z twojej historii usłyszał. To powiedział ci taką kwotę. Nie używaj tego argumentu, Czarek. Proszę cię.

Kucharski: Rafael był u mnie dwa razy. I wszystko czytał. 

Lewandowski: Dobrze. Ja też mu mogę wszystko pokazać. Zero złotych, zero euro. 

Kucharski: No to ja ci tylko mówię, skąd. Bo ja nie wiem, ile to jest.

Kucharski: Maik powiedział 10 mln euro, tak?

Lewandowski: Dobrze, Maik. Następny argument. No to ja ci powiem, że kelner ci powiedział zero euro. To jest to samo. Czarek, przestań.

Kucharski: Więc ty musisz powiedzieć, zdecydować.

Lewandowski: Czarek, ja ci mówię zero euro. Za co? To ja ci teraz mówię. To jest moje emocjonalne podejście do tego. 

Kucharski: Zero euro?

Lewandowski: Zero euro.

Lewandowski: Za co ty chcesz tak naprawdę te pieniądze?

Kucharski: Przeczytaj sobie porozumienie.

Lewandowski: Za co? Podatki? Powiedziałem ci, że tu nie ma. Że w Niemczech? Też nie ma. Za co te pieniądze? Że byłeś prezesem w firmie? Która miała zero zero zero procent.

Kucharski: Za to w dwóch zdaniach. Za to, że będę krył do końca życia, że jesteś i twoja żona oszustami podatkowymi.

Kucharski i Lewandowski współpracowali ze sobą od 2008 roku. Piłkarz grał wtedy w Zniczu Pruszków. Agent pomógł mu rozwinąć karierę. Gdy Lewandowski był coraz lepszym zawodnikiem w Borussii Dortmund, a następnie w Bayernie Monachium, powołano do życia spółkę RL Management, która miała zajmować się jego prawami wizerunkowymi. Obaj panowie zaangażowani byli w działalność tej spółki. Z czasem miało między nimi dojść do nieporozumień. Niedawno Kucharski miał złożyć przeciwko Lewandowskiemu pozew o zapłatę ok. 39 mln zł. - Mój klient uważa żądania finansowe pana Cezarego Kucharskiego za całkowicie nieuzasadnione, ale na dzisiaj nie otrzymał jeszcze odpisu pozwu i zna tylko doniesienia medialne. W związku z tym niemożliwe jest ustosunkowanie się do niego - powiedział mecenas Tomasz Siemiątkowski, cytowany przez Businessinsider.

- Z komunikatu śledczych wynika, że w przesłuchaniu Kucharskiego brało udział dwóch obrońców. Poprosiliśmy o komentarz adwokat Katarzynę Stankiewicz, która już wypowiadała się w mediach w sprawie zatrzymania. Odniosła się jedynie ogólnie do tego, co penalizowane jest w art. 191 paragraf 1 Kodeksu karnego. Obiecała też przekazanie naszych pytań do pełnomocnika byłego menedżera Lewandowskiego, ale do czasu publikacji nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi - informuje Businessinsider.

Publikacje niemieckiego tygodnika impulsem do powiadomienia organów ścigania?

Kucharski nie przyznał się do winy. Wśród dowodów są także zeznania Lewandowskiego i świadków. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w imieniu Lewandowskiego  mecenas Siemiątkowski złożył 7 października w Prokuraturze Krajowej. Ta zaś skierowała ją do stołecznej Prokuratury Regionalnej. Zdaniem Businessinsider, "impulsem do powiadomienia organów ścigania" były publikacje "Der Spiegel". - Materiał dowodowy dotyczy przede wszystkim pana Cezarego Kucharskiego i jego twierdzeń na temat innych osób, w tym przedstawiciela zagranicznych mediów. Rolą prokuratury będzie ustalić, czy twierdzenia te były konfabulacją, blefem, czy też prawdą. Faktem jest, że połączenie wiedzy dowodowej z publikacjami i ich chronologią budzi uzasadnione skojarzenia, które z pewnością wymagają wyjaśnienia - twierdzi Siemiątkowski.

Kucharski i Lewandowski mieli się spotkać także we wrześniu 2019 roku w hotelu w Monachium. Jak twierdzi "Rzeczpospolita", już wtedy Kucharski miał przekazać Lewandowskiemu, że posiada informacje, które mogą mu zaszkodzić. "Bardzo byś ucierpiał wizerunkowo" – miał stwierdzić Kucharski, cytowany przez "Rz". Już wtedy miał rzucić kwotę 20 mln euro i powiedzieć, że rozmawiał o tym z Rafaelem Buschmannem.

18 i 25 września - w tych dniach "Der Spiegel" opublikował artykuły o rzekomych nieprawidłowościach finansowych Lewandowskiego. W obu wśród autorów wymieniony jest Buschmann. - Co do kwestii podatkowych, chcę wyraźnie podkreślić, że pan Robert Lewandowski w pełni współpracuje ze stosownymi organami zarówno w Polsce, jak i w Niemczech w celu wyjaśnienia wszystkich wątpliwości. Niemieckie organy podatkowe są w posiadaniu pełnej dokumentacji. W międzyczasie pan Robert Lewandowski dodatkowo zlecił renomowanej kancelarii prawniczej w Niemczech kompleksowy audyt finansowo-podatkowy działalności spółki RL Management, obejmujący szczególnie okres, w którym prezesem spółki był pan Cezary Kucharski. Wyniki tego audytu będą wkrótce znane - dodał mecenas Siemiątkowski.

Jak czytamy w Businessinsider: "Kilka dni po złożeniu zawiadomienia w prokuraturze, adwokat Lewandowskiego wysyła list do redaktora naczelnego "Spiegla". Treść pisma publikuje inna niemiecka gazeta "Die Welt". Z artykułu wnika, że prof. Tomasz Siemiątkowski próbował wyjaśnić dziennikarzom całą sytuację i poinformował, że jego klient był szantażowany przez Kucharskiego i że istnieją na to dowody. Według listu prawnika, opisywanego przez "Die Welt", dowody wskazują, że Kucharski przez kilka miesięcy był w kontakcie z dziennikarzem "Spiegela" - Rafaelem Buschmannem."

Redakcja nie odniosła się do pisma mecenasa Lewandowskiego. - W zamian trafiły do mnie pytania od dziennikarki tego tygodnika, które odnosiły się między innymi do treści listu. Byłem tym mocno zdziwiony, bo list miał charakter poufny i w mojej ocenie jako taki nie powinien zostać przekazany do prac redakcyjnych. Nie będę jednak wnikał w ocenę takich standardów pracy - wyjaśnił Siemiątkowski.

Wątkiem tym także interesuje się prokuratura. W komunikacie przekazała, że podejmie działania "związane z analizą materiału znajdującego się na nośnikach elektronicznych zabezpieczonych w trakcie przeszukań pomieszczeń zajmowanych przez Cezarego K. oraz ustaleniem, czy poza Cezarym K., w procederze szantażowania pokrzywdzonego nie uczestniczyły inne osoby, w tym przedstawiciele zagranicznych mediów". 

Robert Lewandowski i Cezary KucharskiZdradzamy kulisy konfliktu Lewandowski - Kucharski. Komornik, działka na Okęciu i dwuletnie przeciąganie liny

Szefowa komunikacji "Der Spiegel" komentuje

Businessinsider skontaktował się z Anją zum Hingst, szefową komunikacji i marketingu w "Der Spiegel". Miała odpowiedzieć, że "żaden pracownik tygodnika nie był świadomy domniemanego wymuszenia na Robercie Lewandowskim". - Co oczywiście oznacza również, że żaden pracownik "Spiegel" nie brał udziału w takich rzekomych działaniach. Stanowczo odrzucamy takie zarzuty - dodała.

Zum Hingst przekonuje także, że artykuły o domniemanych nieprawidłowościach finansowych Lewandowskiego były przygotowywane przez pięciu reporterów na podstawie wiarygodnych, pisemnych dowodów, które tygodnik zgromadził w trakcie dziennikarskiego śledztwa. - Ani pan Lewandowski, ani pan Kucharski nie sformułowali żadnych skarg na nasze artykuły w świetle prawa prasowego - zauważa. Według jej relacji, z "Der Spiegel" nie kontaktowała się ani polska prokuratura, ani żaden inny organ śledczy.