W poniedziałek 3 sierpnia tragiczne wieści dotknęły całą społeczność Lechii Gdańsk. Zmarł Mateusz Bąk, uważany przez kibiców za legendę tego klubu. Bramkarz przez niemal całą swoją karierę był związany z trójmiejską drużyną, występując w niej od 2001 do 2011 roku (z roczną przerwą na wypożyczenie do portugalskiego Maritimo) oraz w latach 2013-17.
Zasługi Bąka dla Lechii są wręcz nieocenione. "Był wierny klubowi i jako piłkarz przeszedł z nim przez wszystkie szczeble - od A klasy po Ekstraklasę. To również jego wybrano przed laty najlepszym bramkarzem w historii zespołu" - opisała jego karierę dziennikarka Sport.pl Agnieszka Piskorz.
Bramkarza żegnali m.in. wspólnicy z firmy zajmującej się sprzedażą i leasingiem aut, koledzy z boiska czy kluby, w których występował - Podbeskidzie Bielsko-Biała oraz Wisła Płock. Zasługi Mateusza Bąka podkreśliła również najważniejsza dla niego drużyna.
Zobacz też: Legia zrobiła to po cichu. Jeden klub w Ekstraklasie odjechał wszystkim
"Smutne wieści dotarły do całej społeczności Lechii Gdańsk. W wieku 43 lat zmarł Mateusz Bąk - legendarny bramkarz, który wraz z Biało-Zielonymi przebył drogę z A-Klasy do Ekstraklasy. Rodzinie i bliskim składamy głębokie wyrazy współczucia" - przekazał trójmiejski klub niedługo po informacji o śmierci piłkarza.
Teraz Lechia poinformowała o wyjątkowym kroku, który został podjęty, by uczcić pamięć o jednym z najważniejszych piłkarzy tego klubu. "W hołdzie Legendzie Lechii Gdańsk - Mateuszowi Bąkowi - Klub zastrzega numer 24, z którym przez lata reprezentował biało-zielone barwy. Od dziś numer ten na zawsze będzie należał do Ciebie. Nigdy o Tobie nie zapomnimy, Bączek" - przekazano na Twitterze.
Mateusz Bąk w swojej karierze zanotował 84 występy w Ekstraklasie w barwach Lechii Gdańsk i Podbeskidzia Bielsko-Biała. Buty na kołku zawiesił po sezonie 2016/17, a w ostatnim domowym meczu sezonu po raz ostatni pojawił się na boisku. Rzecz jasna, z numerem 24 na koszulce.