Zobacz, co zrobił Bellingham w El Clasico! To się po prostu nie mieści w głowie! [WIDEO]

FC Barcelona szybko objęła prowadzenie w starciu z Realem Madryt dzięki trafieniu Ilkaya Gundogana i miała kilka okazji do zdobycia kolejnych bramek. W drugiej połowie do głosu doszli jednak rywale i doprowadzili do wyrównania. Na listę strzelców wpisał się Jude Bellingham, który kapitalnym strzałem sprzed pola karnego pokonał Marka-Andre ter Stegena.

FC Barcelona świetnie rozpoczęła sobotnie El Clasico. Objęła prowadzenie już po sześciu minutach dzięki bramce Ilkaya Gundogana. Nie popisała się wówczas obrona Realu Madryt, która popełniła spory błąd. Nie był to jednak koniec emocji. 

Zobacz wideo Bolesne słowa o piłkarzu reprezentacji. "On nie zostanie liderem"

Real Madryt wyrównuje. Kapitalny gol Jude'a Bellinghama

W drugiej połowie FC Barcelona miała kilka okazji do podwyższenia prowadzenia, ale gola strzelił Real Madryt. W 68. minucie Jude Bellingham przejął piłkę przed polem karnym i zdecydował się oddać strzał. Uderzenie okazało się bardzo precyzyjne i pomocnik popisał się kapitalną bramką. Tym samym doprowadził do wyrównania. 

W końcówce spotkania Bellingham zdobył kolejną bramkę. Ostatecznie było to zwycięskie trafienie, a Real odwrócił losy rywalizacji i pokonał FC Barcelonę 2:1. W drugiej połowie na boisku pojawił się Robert Lewandowski, ale nie zdołał pomóc drużynie. Dzięki temu zwycięstwu ekipa Carlo Ancelottiego wskoczyła na pierwsze miejsce w tabeli. Po 11 kolejkach ma na koncie 28 punktów. Zespół z Katalonii z kolei zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem 24 punktów. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Jude Bellingham trafił do Realu Madryt latem tego roku z Borussii Dortmund za 103 miliony euro. Tymi golami udowodnił, że jest w świetnej formie. W bieżącym sezonie rozegrał już 10 meczów w La Liga, w których strzelił 10 goli. Dzięki temu jest liderem klasyfikacji strzelców. Drugi w tym zestawieniu Antoine Griezmann ma na koncie siedem trafień. Trzeci jest Lewandowski (pięć goli).

Więcej o:
Copyright © Agora SA