Hiszpanie zobaczyli skład Barcelony i są w szoku. I nie chodzi o Lewandowskiego

Przed FC Barceloną pierwsze w tym sezonie starcie z Realem Madryt. Na kilka godzin przed meczem Xavi podał skład. Zgodnie z przewidywaniami do gry powróci Robert Lewandowski. Polak zdążył z rekonwalescencją i rozpocznie sobotnie spotkanie na ławce rezerwowych. I o ile obecność napastnika w kadrze nie była szokująca, o tyle nazwisko innego z piłkarzy już tak. Jeszcze kilka dni temu taki scenariusz byłby nierealny.

Już w sobotę 28 października dojdzie do wielkiego szlagieru La Liga - FC Barcelona podejmie na własnym stadionie Real Madryt. Kibice gospodarzy obawiali się o skład na to spotkanie. Wszystko z powodu kontuzji wielu zawodników, w tym Roberta Lewandowskiego, który doznał urazu stawu skokowego. W mediach pojawiały się różne sprzeczne informacje na temat jego stanu zdrowia, ale na kilka godzin przed meczem wszystko stało się jasne - Polak znalazł się w kadrze, choć spotkanie rozpocznie na ławce rezerwowych. Jednak to nie powrót do zdrowia tego zawodnika wywołał największe zdziwienie.

Zobacz wideo Euro 2024 bez Polski? PZPN reaguje. "To jest najgorsze"

Nieoczekiwany powrót Julesa Kounde. Francuz może zagrać już w El Clasico

Hiszpańskie media są przede wszystkim zszokowane gotowością do gry Julesa Kounde. Francuski obrońca, podobnie jak i Lewandowski, znalazł się w kadrze. I choć nie wystąpi od pierwszych minut, to w zależności od potrzeb drużyny będzie mógł wejść na murawę.

Taki scenariusz był wręcz nierealny jeszcze kilkanaście dni temu. Przypomnijmy, Kounde już na początku października nabawił się poważnej kontuzji. W meczu z Granadą (2:2) doznał skręcenia więzadła pobocznego wewnętrznego lewego kolana. Eksperci informowali, że okres rekonwalescencji będzie wynosił minimum miesiąc, co całkowicie wykluczało go z gry w El Clasico. Wygląda na to, że doszło do "cudu". 

Jak donosi dziennik "AS", Francuz nadspodziewanie szybko uporał się z kontuzją. Już w piątek obrońca poprosił Xaviego, by pozwolił mu wziąć udział w treningu. Taka postawa zaskoczyła samego szkoleniowca, o czym ten opowiedział w jednym z wywiadów.

- Jeśli chodzi o kontuzje, zawodnicy, którzy mieli pauzować pięć tygodni, są gotowi w trzy. Przekazałem dziś lekarzom, że ich wykonywana praca jest rewelacyjna, a przede wszystkim predyspozycje zawodników. Pięciu z nich pozostawało poza boiskiem, a teraz mogą grać - podkreślał.

Xavi ma powody do zadowolenia. Kluczowi piłkarze wracają do zdrowia

Kounde to filar defensywy Barcelony. W tym sezonie wystąpił w 11 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, w których zdobył jedną bramkę. To właśnie on jest ostoją obrony i jego powrót z pewnością cieszy nie tylko trenera, ale i kibiców. 

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Oprócz Kounde i Lewandowskiego do gry powrócił też Raphinha. W kadrze meczowej nie znaleźli się natomiast kontuzjowani Frenkie de Jong, Pedri czy Sergi Roberto, ale przewiduje się, że będę już gotowi na kolejne spotkanie. Tak więc sytuacja w Barcelonie powoli wraca do normy.

Mecz Katalończyków z Realem odbędzie się już w sobotę o godzinie 16:15. Zapraszamy do śledzenia relacji na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.