Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Robert Lewandowski przyćmił swojego rywala. Król podwórka a król Europy

Okoliczności miały sprzyjać Lazio, które marzyło o niespodziance. Na salonach pokazać chciał się też wreszcie Ciro Immobile, ale wtorkowa wygrana Bayernu Monachium (4:1) tylko uwidoczniła, kto jest królem prowincji, a kto naprawdę jest na samym topie. W historycznej klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów przed Robertem Lewandowskim zostali już tylko: Leo Messi i Cristiano Ronaldo.

Gdy kibice Lazio dowiedzieli się, że trafili na Bayern Monachium w 1/8 finału LM to byli załamani. W końcu rzymski zespół, który awansował do fazy pucharowej po raz pierwszy od 21 lat, podejmował obrońcę tytułu. Ale w ostatnich dniach pojawiło się światełko w tunelu. Trener Hansi Flick stracił kilku kontuzjowanych zawodników (m.in. Thomasa Muellera, Corentina Tolisso, Serge'a Gnabry'ego, Douglasa Costy czy Benjamina Pavarda), a Bayern złapał zadyszkę. Najpierw zremisował 3:3 z Arminią Bielefeld, a potem przegrał z Eintrachtem Frankfurt 1:2. Natomiast Lazio wygrało aż siedem z ostatnich ośmiu meczów. Dodatkowo media podgrzewały atmosferę starciem dwóch świetnych napastników: Ciro Immobile i Roberta Lewandowskiego.

Zobacz wideo Konflikt Lukaku i Zlatana, brutalny nokaut w MMA oraz łatwe zwycięstwo Djokovicia #PoWeekendzie

Kilka lat temu Włoch miał być następcą Lewandowskiego w Borussii Dortmund, ale nie sprostał oczekiwaniom. W minionym sezonie zdążył jednak prześcignąć Polaka i został najskuteczniejszym napastnikiem Europy, wygrywając Złotego Buta. Dokonał tego, choć Lewandowskiego otaczają gracze klasy światowej, a w Lazio gwiazd jest co najwyżej kilka (Luis Alberto i Sergej Milinković Savić).

Robert Lewandowski, PlayWay i Rafał Cymerman zakładają spółkę RL9sport Game i wyprodukują Football Coach the GameRobert Lewandowski rozstał się z gigantem. Dlaczego? "Jest zbyt idealny"

- To było szalone, pokonać go w wyścigu o Złotego Buta. Rywalizacja z takimi wielkimi piłkarzami jak on albo Cristiano Ronaldo przynosi mi wiele szczęścia. W Lewandowskim najbardziej lubię to, że nigdy nie jest usatysfakcjonowany. Każdego roku próbuje się poprawić i przekraczać granice, nawet jeśli już są wyjątkowe. To napastnik kompletny. Jest najlepszą "dziewiątką" na świecie, musimy być bardzo ostrożni - powiedział Immobile, cytowany przez oficjalny serwis UEFA.

Problem w tym, że jego koledzy z defensywy go nie posłuchali. Już w 8. minucie Mateo Musacchio, stoper Lazio, zagrał piłkę Lewandowskiemu tak, że ten musiał jedynie minąć bezradnego Pepe Reinę. W 24. minucie kompletnie niepilnowany Jamal Musiala (krycie zgubił Musacchio) precyzyjnym strzałem zza pola karnego podwyższył na 2:0. Za karę ściągnięty zimą z Milanu stoper opuścił boisko kilka minut później. Przed przerwą było już 0:3, trafił Leroy Sane. Minęła pierwsza minuta drugiej połowy i było już 0:4, a samobója strzelił Francesco Acerbi. I choć Lazio szybko odpowiedziało trafieniem Angela Correi, to już na odwrócenie losów spotkania było za późno.

To nie był ani wielki mecz Lewandowskiego, ani tym bardziej Immobile, ale Polak i tak był lepszy niemal w każdej statystyce. Wygrał więcej pojedynków (Polak pięć z dziewięciu, a Włoch tylko dwa z ośmiu), celniej podawał (85 do 83 procent), no i przede wszystkim strzelił gola. RL9 miał szansę na dwa trafienia, ale przed polem karnym brutalnie faulował go Gonzalo Escalante. Immobile też miał swoje okazje, ale albo strzelał niecelnie, albo wprost w Manuela Neuera, albo niecelnie odgrywał do nadbiegających skrzydłowych. I już na kilkanaście minut przed końcem meczu Immobile miał minę, jakby chciał się udać do szatni, tak jak przedwcześnie boisko opuścili Luis Alberto i SMS.

Król prowincji a król Europy

Lewandowski zdobywając 72. bramkę w LM (w 95. meczu), wyprzedził Raula Gonzaleza, legendę Realu Madryt, w klasyfikacji najlepszych strzelców rozgrywek. Przed nim są już tylko: Lionel Messi (119 goli) i Cristiano Ronaldo (134 gole). Dla porównania: Immobile ma zaledwie dziewięć goli w LM. Włochowi od dawna wytyka się, że zawodzi w ważnych meczach. Spójrzmy na reprezentację Włoch. W kadrze zdobył 10 bramek w 42 meczach, ale trafiał w sparingu przeciwko Holandii, oraz rywalom pokroju: Malty, Izraela, Macedonii, Liechtensteinu, Albanii, Finlandii i Armenii. Na mundialu i na Euro gola nie strzelił. Nie strzelił też w przegranych barażach ze Szwedami. 

Ten mecz tylko potwierdził, kto jest królem własnego podwórka, a kto jest królem na europejskich salonach. Lewandowski zdobył swoją 32. bramkę w 31. meczu tego sezonu!