Wenta chciał dokonać przewrotu w Koronie Kielce. Trener nie miał zamiaru milczeć

W ostatnich dniach zrobiło się głośno o zamieszaniu w Koronie Kielce, które spowodowały decyzje Bogdana Wenty - prezydent Kielc niespodziewanie odwołał z pozycji prezesa rady nadzorczej Piotra Dulnika - prezesa głównego sponsora Korony. Lokalne media informowały, że ostatecznym celem Wenty było odwołanie szefa klubu Łukasza Jabłońskiego. Teraz broni go Kamil Kuzera - szkoleniowiec Korony Kielce.

Korona Kielce kolejny sezon walczy o utrzymanie w ekstraklasie. Obecnie zespół Kamila Kuzery zajmuje 15. miejsce w lidze - ostatnie bezpieczne. Niedługo przed bardzo ważnym meczem z Legią Warszawa w klubie doszło jednak do dużego wstrząsu.

Zobacz wideo MKS Będzin wygrał w Białymstoku i prowadzi w pierwszej lidze. Grzegorz Pająk: Wygraliśmy zagrywką

Trener Korony Kielce broni prezesa. Ocenia decyzję Bogdana Wenty

W zeszły czwartek prezes Korony Kielce Łukasz Jabłoński poinformował za pomocą mediów społecznościowych, że kielecki Urząd Miasta w trakcie nadzwyczajnego zgromadzenia akcjonariuszy dokonał zmian w radzie nadzorczej. Największe kontrowersje wzbudziło odwołanie Piotra Dulnika - to prezes głównego sponsora Korony Kielce, spółki Suzuki Motor Poland. Ta decyzja spotkała się ze sprzeciwem kibiców, którzy jasno dali do zrozumienia stojącemu za tymi decyzjami Bogdanowi Wencie, że nie zgadzają się na te zmiany. Tym bardziej że wszystko wskazywało na to, że głównym celem prezydenta miasta była zmiana do tej pory dobrze ocenianego prezesa Korony. Całe zamieszanie dzieje się w najgorszym możliwym momencie - gdy klub walczy o ligowy byt.

Łukasz Jabłoński wzbudza kontrowersje, bo zdecydował się na start do sejmiku wojewódzkiego z list Prawa i Sprawiedliwości. Prezesa Korony w obronę wzięli nie tylko kibice i lokalni dziennikarze, ale również politycy tej partii. Teraz broni go Kamil Kuzera - szkoleniowiec kielczan uważa, że o wszystkim zdecydowała polityka.

- Prezes Jabłoński wprowadził bardzo normalne zasady w klubie, normalne funkcjonowanie i taki ogólny spokój. My dzisiaj mamy komfort pracy. Nie mamy zaległości. Nie mamy kokosów i nie wiadomo jakich rzeczy, ale jeżeli coś jest odpowiednio uargumentowane, to otrzymujemy np. zaopatrzenie drużyny. To działa i to idzie w jednym kierunku. Nagle zaczęło się to łamać. Jestem bardzo daleko od polityki, ale nie będę tutaj zakłamywać - to pewnie pokłosie decyzji prezesa związanej z pójściem w politykę. Chyba nikt nie sądził, że to może się tak źle skończyć. Wczoraj odbyło się spotkanie. Mamy zapewnienie, że prezes Jabłoński nie zostanie odsunięty. Natomiast nie wiemy tak naprawdę do końca, co będzie, jaki jest plan, o co w tym wszystkim chodziło - mówił trener Korony w rozmowie z WeszłoTV

To zamieszanie ostatecznie nie wpłynęło na postawę Korony na boisku. Kielczanie w niedzielę zagrali u siebie z Legią Warszawa i zagrali bardzo dobry mecz - w końcówce spotkania udało im się odrobić dwubramkową stratę i ostatecznie zremisowali z wicemistrzami Polski 3:3. Tym samym udało im się utrzymać w tabeli nad strefą spadkową. Wciąż mają jednak tyle samo punktów co 16. Puszcza Niepołomice.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.