Przed eliminacjami do przyszłorocznych mistrzostw Europy grupa E uchodziła za najłatwiejszą, a Biało-Czerwoni mieli być faworytami do bezpośredniego awansu. "Wymarzone losowanie", "grupa marzeń", "los łaskawy" - głównie w takich słowach określano przydzielenie Polaków do grupy z Czechami, Mołdawią, Albanią i Wyspami Owczymi. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna.
Polacy piątkowym meczem z Czechami 1:1 zakończyli eliminacje do Euro 2024. Podopieczni Michała Probierza wywalczyli raptem 11 punktów w ośmiu kwalifikacyjnych spotkaniach i nie mają już żadnych szans na bezpośredni awans na przyszłoroczny turniej w Niemczech. Polacy o awans będą grać w marcowych barażach. Schodzących do szatni piłkarzy na Stadionie Narodowym pożegnały gwizdy tysięcy kibiców.
Po ostatnim gwizdku eksperci wyrazili swoje zdanie na temat postawy zawodników w trakcie eliminacji. Jan Tomaszewski w rozmowie z "Super Expressem" nie krył swojego rozczarowania. - Te eliminacje to był wstyd, to po pierwsze. Po drugie, mam nadzieję, że Probierz przekonał się, że gra się tylko jedną "dziewiątką". Bo gdyby za Świderskiego w pierwszej połowie grał Szymański, to w pierwszej połowie mielibyśmy przewagę w środku pola - powiedział.
Nieoczekiwanie posłanka Nowej Lewicy Katarzyna Kotula również zabrała głos na temat reprezentacji Polski. 46-latka w wymowny sposób za pośrednictwem platformy X podsumowała kadrę prowadzoną przez Michała Probierza. "Czy możemy już przestać finansować kopaczy, czy nadal będziemy udawać, że wszystko jest ok?" - napisała w mediach społecznościowych.
Reprezentacja Polski ma pewne miejsce w barażach dzięki grze w dywizji A Ligi Narodów. Mecze barażowe odbędą się wiosną. Biało-Czerwoni listopadowe zgrupowanie zakończą meczem towarzyskim z Łotwą. Spotkanie odbędzie się we wtorek 21 listopada o godzinie 20:45.