W sezonach 2019/20 i 2020/21 w MSK Żylina występowało dwóch młodych Polaków. Obu wróżono świetlaną przyszłość, ale tylko jeden faktycznie rozwinął swoją karierę. Jakub Kiwior przez Spezię trafił do Arsenalu, a obecnie jest częścią "polskiego muru" w FC Porto. Gorzej potoczyły się losy Dawida Kurminowskiego.
Napastnik, który pożegnał się ze słowackim klubem zdobyciem aż 26 bramek we wszystkich rozgrywkach, został sprowadzony za milion euro przez Aarhus GF. Nie udało się podbić Danii, więc Kurminowski wrócił do Ekstraklasy. Najpierw został wypożyczony, a następnie wykupiony przez Zagłębie Lubin. Po dwóch latach i dwudziestu ligowych trafieniach trafił do Lechii Gdańsk, która przelała do dolnośląskiego klubu pół mln euro.
Nad morzem Kurminowski zawiódł. 23 mecze i 3 bramki w Ekstraklasie nie pomogło Gdańszczanom w uratowaniu ligowego bytu. Okazało się jednak, że 27-latek miał w swoim kontrakcie klauzulę pozwalającą na rozwiązanie umowy w razie spadku. Paolo Urfer wówczas wciąż walczył o cofnięcie kary pięciu punktów za uchybienia finansowe. Odejście napastnika zaakceptował, tłumacząc je "ryzykiem finansowym związanym z ewentualnym niekorzystnym wyrokiem Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu".
Zobacz też: Oni nigdy nie powinni trafić do Legii. "Nie chcę nikogo obrażać"
Tym samym Dawid Kurminowski został wolnym piłkarzem i mógł podpisać nowy kontrakt z dowolnym klubem. Piłkarz postawił na beniaminka greckiej Super League - zespół Kalamata FC. "Nasz atak został wzmocniony dzięki "killerowi" - Dawidowi Kurminowskiemu" - poinformowano w mediach społecznościowych.
"Ten 27-letni polski napastnik wnosi doświadczenie, jakość i sprawdzoną skuteczność" - czytamy na oficjalnej stronie internetowej klubu. Podkreślono, że były gracz Lechii reprezentował Polskę we wszystkich szczeblach młodzieżowych reprezentacji, przypomniano też o znakomitym sezonie na Słowacji.
Dla Kalamaty jest to powrót do greckiej ekstraklasy po ćwierćwieczu gry w niższych ligach. Trenerem tej drużyny w sezonie 1998/99 był Jacek Gmoch. Dzięki zajęciu trzeciego miejsca w Beta Ethniki, jego podopieczni wywalczyli awans do najwyższej ligi.