Zieliński przeżył koszmar w Interze. "Nigdy wcześniej tego nie widzieli"

- Marzeniem jest wygranie Ligi Mistrzów. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by to osiągnąć - począwszy od tego roku. Ale nie odpuszczamy też rozgrywek we Włoszech - mówi Piotr Zieliński. W wywiadzie dla "La Gazzetty dello Sport" pomocnik Interu opowiada o życiu na Półwyspie Apenińskim, swojej piłkarskiej ewolucji czy trudach pierwszego sezonu w Mediolanie.
Piotr Zieliński
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Piotr Zieliński ma za sobą dwa sezony w Interze Mediolan i dwa bardzo różne. W pierwszym, gdy trenerem był Simone Inzaghi, Polak grał nie aż tak dużo, a zespół zakończył sezon bez trofeów mimo kilku okazji (wicemistrzostwo Włoch, finały Ligi Mistrzów i Superpucharu Włoch). W drugich rozgrywkach, pod wodzą Cristiana Chivu, pomocnik stał się kluczową postacią i miał spory wkład w zdobycie tytułu mistrzowskiego oraz Pucharu Włoch. W ten sposób jeszcze umocnił gwiazdorską pozycję na Półwyspie Apenińskim.

Zobacz wideo Żelazny o występie Świderskiego z opaską kapitana: Co to w ogóle ma być?!

Piotr Zieliński zapuścił korzenie we Włoszech. Broni poziomu tamtejszej piłki

32-latek spędził w tym kraju prawie pół życia - właśnie mija 15 lat. Od października 2023 r. legitymuje się włoskim obywatelstwem, a o swoich związkach z Włochami opowiedział w wywiadzie dla "La Gazzetty dello Sport".

- Zżyłem się z tym krajem. Były okazje do zmiany, ale moim pierwszym wyborem zawsze była Serie A. Dobrze się tu jada, dobrze żyje - jest tu wszystko, czego piłkarz może pragnąć - oznajmił. W odpowiedzi dziennikarz zauważył, że Serie A "nie jest tak konkurencyjna, jak kiedyś".

- Nie dostrzegam aż tak krytycznej sytuacji na poziomie klubowym. Inter w ostatnich latach dotarł do trzech finałów europejskich pucharów (Liga Mistrzów 2022/23 i 2024/25, Liga Europy 2019/20 - red.), a Roma i Atalanta triumfowały w rozgrywkach (odpowiednio Liga Konferencji 22/23 i Liga Europy 2023/24 - red.). Nie uważam, by ten bilans był katastrofalny - odparł Polak. Obecnie dobrze czuje się we Włoszech, ale w rozmowie sam przyznał, że tuż po przyjeździe w 2011 r. do akademii Udinese łatwo mu nie było. Jako 17-latek często chciał wracać do Polski, a w aklimatyzacji bardzo pomógł mu klubowy nauczyciel włoskiego.

Oto idol młodego Piotra Zielińskiego. Nazwisko może zaskoczyć. Polak przechodzi piłkarską ewolucję

W młodości Zieliński miał dość nietypowego idola. Był to znakomity piłkarz, ale nie z absolutnego topu -  mianowicie Tomas Rosicky, były gracz Borussii Dortmund czy Arsenalu. - To absolutna prawda. W szkole dostałem zadanie, by napisać, kto jest moim idolem. I wpisałem Rosicky'ego. W tamtym czasie w Polsce nie było wybitnej "dziesiątki", więc znalazłem go u naszych sąsiadów, w Czechach... Wiem, że wielu dzieciaków podziwiało mistrzów pokroju Zinedine Zidane’a, Andresa Iniesty czy Ronaldinho - których ja oczywiście też ceniłem - ale to gra Rosickiego najbardziej do mnie przemawiała. Dostrzegałem u niego pewne cechy, z którymi się utożsamiałem; był dla mnie inspiracją, gdy dorastałem. Mówimy tu o naprawdę wielkim piłkarzu - przyznał.

Akurat reprezentant Polski w ostatnich latach jest przesuwany coraz bardziej w głąb boiska. W klubie ostatnio pełnił rolę cofniętego rozgrywającego (włos. regista), do której musiał się przyzwyczaić. Szło mu dość opornie, ale gdy się przełamał, efekty były bardzo dobre.

- Kto wie, czy zakończę karierę jako obrońca w Polsce... - zażartował zawodnik. Potem podszedł do tematu poważniej: - Zdecydowanie przeszedłem ewolucję. W Empoli stałem się typowym środkowym pomocnikiem, najpierw u Maurizio Sarriego, a potem, w szczególności, u Marco Giampaolo. A w Interze uczę się też roli rozgrywającego.

32-latek sam uważa, że na początku było trudno. - Muszę jednak przyznać, że zaczynam się do tego przekonywać. Problemem była blokada mentalna. Wciąż postrzegam siebie jako pomocnika, ale mam wszystko, czego potrzeba, by grać tuż przed linią obrony - ocenił. Dużo pomogła mu też zmiana na ławce.

Zieliński odżył po debiutanckim sezonie w Interze. Ma bardzo ambitne plany

- Miałem nadzieję, że nowy trener będzie chciał zrozumieć, co wcześniej poszło nie tak. Na szczęście tak się stało. Zrozumiał mnie, dał mi czas. I krok po kroku mogłem pokazać swój potencjał. Nigdy nie myślałem o odejściu z Interu - wyznał. A dlaczego w pierwszym roku nie było tak dobrze, jak oczekiwano?

- Przede wszystkim z powodu problemów fizycznych. Wypróbowałem nowe buty: powodowały u mnie takie pęcherze, jakich fizjoterapeuci nie widzieli nigdy wcześniej w swojej karierze. To pociągnęło za sobą kolejne problemy. Była w tym też moja wina. Nie doceniłem trudności związanych z przenosinami z Napoli. Powinienem był ciężej pracować i pogodzić się z tym, że nie będę podstawowym zawodnikiem - wyjaśnił.

Teraz Zieliński jest jednym z liderów i ma bardzo konkretny cel. - Marzeniem jest wygranie Ligi Mistrzów. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by to osiągnąć - począwszy od tego roku. Ale nie odpuszczamy też rozgrywek we Włoszech - oznajmił. Już raz było blisko, jednak o finale z PSG (0:5) Polak woli zapomnieć. Pytanie, czy teraz uda się zajść tak daleko, skoro drużyna przeszła przebudowę. Odeszło kilku wiekowych, ale i jakościowych graczy (Francesco Acerbi, Yann Sommer, Matteo Darmian, Stefan de Vrij), a w odmłodzonym zespole Zieliński jest jednym z najbardziej doświadczonych i będzie na nim spora odpowiedzialność.

Sprawdź również: Oni nigdy nie powinni trafić do Legii. "Nie chcę nikogo obrażać"

W wywiadzie poruszono temat tego, czy w wieku 32 lat piłkarz już planuje życie po karierze? - Nie chcę o tym myśleć, bo mnie to przeraża. Zresztą nie jestem taki stary. Inspiruje mnie fenomen taki jak Luka Modrić, który w wieku 41 lat wciąż gra na wysokim poziomie i jest w świetnej formie fizycznej. Będę musiał coraz bardziej dbać o organizm, by utrzymać się w grze. Mam jednak nadzieję, że pozostanę w futbolu na najwyższym poziomie jeszcze przez 5-6 lat. Może właśnie w Interze - podsumował.

Do tej pory Piotr Zieliński rozegrał 88 meczów dla Interu Mediolan. W nich zdobył dziewięć bramek i zanotował siedem asyst.

Więcej o: