W przykry sposób kończy się kariera sportowa Ziada El Sheiwiego. 22-letni austriacki lewy obrońca przed pięciu laty przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Austrii Wiedeń, jednak po aż pięciu zerwaniach więzadeł krzyżowych postanowił zakończyć karierę. Zdrowie pozwoliło mu na zaledwie siedem meczów w austriackiej Bundeslidze oraz sześć występów w reprezentacji do lat 18.
Odejście El Sheiwiego potwierdzono w mediach klubowych. Przy okazji meczu ostatniej kolejki austriackiej Bundesligi przeciwko nowemu mistrzowi - Linzer ASK, Austria Wiedeń zorganizowała oficjalne pożegnanie aż sześciu piłkarzy, którzy w przyszłym sezonie nie będą zakładać fioletowej koszulki stołecznej drużyny.
Wśród nich jest 22-latek, który został godnie pożegnany na stronie internetowej. "Ziad El Sheiwi dołączył do naszej akademii już w 2011 roku, gdy miał 7 lat. Lewy obrońca przeszedł wszystkie kategorie wiekowe, od U9 do U18. Jesienią 2021 roku po zaledwie ośmiu występach w rezerwach, awansował do pierwszego składu. Dzięki świetnej grze El Sheiwi od razu zwrócił na siebie uwagę i został szybko uznany za wielką nadzieję na przyszłość" - czytamy.
Zobacz też: Koniec upokorzenia. Śląsk Wrocław przyćmił nawet Wisłę Kraków
Niestety, świetnie rozwijającą karierę przerwały kontuzje. "W jego szóstym meczu w grudniu 2021 roku doznał pierwszego zerwania więzadła krzyżowego. Dziewięć miesięcy później świętował powrót. We wrześniu 2022 roku znalazł się w wyjściowym składzie na mecz z Hartbergiem. W 78. minucie nastąpił kolejny cios w postaci drugiego zerwania więzadeł. Trzy kolejne zerwania oraz kilka komplikacji uniemożliwiły mu kontynuowanie kariery na boisku, mimo ducha walki i wiary w powrót do samego końca" - przekazuje Austria Wiedeń.
Klub opublikował też wiadomość od 22-latka. "Czasami decyduje nie wola, a ciało. Z ciężkim sercem muszę ogłosić, że moja kariera dobiega końca. Kto mnie zna, ten wie, jak bardzo kochałem ten sport i jak mocno walczyłem o każdy powrót. (...) W pewnym momencie przychodzi chwila, w której ciało wyznacza granice - i właśnie tę chwilę muszę dziś zaakceptować. To nie jest koniec, jakiego sobie życzyłem" - można przeczytać.
Były już piłkarz podkreśla jednak, że nie zamierza odchodzić z futbolu. "Kiedy kończy się jeden rozdział, rozpoczyna się nowy. Patrzę pozytywnie w przyszłość i jestem otwarty na nowe drogi, nowe wyzwania i nowe możliwości zawodowe. Piłka nożna nigdy nie zniknie z mojego życia. Dzisiaj jednak kończy się mój rozdział jako piłkarza. Dziękuję za wszystko" - podsumował Ziad El Sheiwi.