Od dłuższego czasu mówi się o tym, że Wojciech Kwiecień ma zrezygnować z projektu Wieczystej Kraków, żeby wejść na dobre do Wisły Kraków. W ubiegłym tygodniu "Przegląd Sportowy" Onet poinformował, jakoby biznesmen miał przejąć pakiet 25 proc. akcji Wisły. Dotychczas jednak nic oficjalnego w tej sprawie się nie wydarzyło.
Mało tego, całą sprawę zdementował na portalu X prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski. "Nie doszło do żadnego przejęcia niczego przez Wojciecha Kwietnia: ani jednej pojedynczej akcji, prawa do akcji, calla na akcję, umorzenia akcji, zastawienia akcji itd." - napisał.
Zobacz również: Koniec upokorzenia. Śląsk Wrocław przyćmił nawet Wisłę Kraków
W poniedziałek "Gazeta Krakowska" przekazała najnowsze informacje ws. potencjalnego wejścia Wojciecha Kwietnia do "Białej Gwiazdy". Zdaniem źródła było bardzo blisko, żeby biznesmen zainwestował w drugi z krakowskich klubów. Jednak im bliżej było sfinalizowania porozumienia, pojawiało się coraz więcej różnic.
"Generalnie chodzi o pewnego rodzaju podział kompetencji w klubie. W skrócie - Wojciech Kwiecień chciałby mieć więcej do powiedzenia niż w proponowanym kształcie umowy by w tym momencie miał. Czy to oznacza definitywny upadek tego tematu? Tak jak nie przesądzaliśmy sprawy definitywnie, że do Wisły Kwiecień wchodzi, gdy niektóre media podawały, że umowa została już podpisana, tak również teraz nie będziemy pisać, że to ostateczny koniec tych rozmów. Tym bardziej że jeszcze w poniedziałek 18 maja będą one kontynuowane" - czytamy. Zdaniem źródła obie strony "okopały się na swoich stanowiskach" i raczej nie ma co spodziewać się przełomu w tej sprawie.
Zdaniem "Gazety Krakowskiej", jeśli do umowy z Kwietniem nie dojdzie, to do końca roku nie ma co spodziewać się większych zmian w Wiśle Kraków. A co z Wieczystą Kraków? "Okazuje się bowiem, a potwierdziliśmy te informacje bardzo dokładnie, że Wisła Kraków nie jest jedynym klubem, który o względy Wojciecha Kwietnia zabiega! Mowa jest o przynajmniej dwóch klubach z południa Polski, bardzo uznanych markach, które chętnie tego biznesmena widziałyby w swoich szeregach. I jeśli zagwarantują Kwietniowi to, czego on oczekuje, to nie można wykluczyć, że zdecyduje się on ulokować tam swoje duże pieniądze" - podkreślono.
Podsumowując, wiadomo, że nic nie wiadomo, a wszystko rozstrzygnie się w kolejnych tygodniach.